Początek sezonu nie ułożył się po myśli żadnej z ekip. Wybrzeże stoczyło wyrównany pojedynek z Zepter KPR Legionowo na własnym parkiecie, ale o wyniku zadecydowała końcówka - goście wygrali minimalnie 34:33. Mielczanie rozpoczęli rozgrywki od wyjazdu do Głogowa, gdzie do przerwy było 13:13. Po zmianie stron KGHM Chrobry przejął kontrolę nad meczem i ostatecznie zwyciężył sześcioma bramkami.
Dla Stali starcie z Wybrzeżem będzie pierwszym występem przed własną publicznością w tym sezonie. Spotkanie w hali MOSiR w Mielcu oznacza dla gdańszczan najdłuższą ligową podróż w tych rozgrywkach - ponad 550 kilometrów.
Gdańsk z pozytywnym bilansem
Bezpośrednie starcia z poprzedniego sezonu przemawiają na korzyść Wybrzeża. We wrześniu drużyna z Pomorza wygrała na swoim parkiecie 35:29, a w lutowym rewanżu w Mielcu triumfowała 37:30. Szczególnie pierwsze z tych spotkań zapisało się w pamięci Wiktora Tomczaka, który zdobył wówczas siedem trafień.
„Jedziemy do Mielca z jednym celem - chcemy zdobyć trzy punkty. Kluczowe będzie wykorzystanie naszych atutów, przede wszystkim szybkiej gry. Mamy możliwości, żeby narzucić wysokie tempo i właśnie z tego chcemy skorzystać" - zapowiada Wiktor Tomczak.
Poniedziałkowe spotkanie da odpowiedź, która z drużyn szybciej otrząśnie się po nieudanym starcie i sięgnie po pierwsze punkty w sezonie 2026/2027.
Źródło: media.orlen-superliga.pl





