Reklama
Superliga

Wybrzeże Gdańsk wygrało w Mielcu dopiero w końcówce

Autor: Redakcja100 wyświetleń
Wybrzeże Gdańsk wygrało w Mielcu dopiero w końcówce

Handball Stal Mielec przez większość meczu stawiała twarde warunki brązowym medalistom z Gdańska. Gospodarze, mimo problemów kadrowych i kontuzji kluczowego rozgrywającego, prowadzili jeszcze w 51. minucie, ale ostatnie dziesięć minut należało do ekipy Patryka Rombla. PGE Wybrzeże wygrało 28:24.

Przed rozpoczęciem spotkania wszystko wskazywało na pewne zwycięstwo zespołu z Trójmiasta. Mielczanie borykali się z licznymi urazami, a tuż przed meczem z gry wypadł jeszcze rozgrywający Rotem Segal. Trener Robert Lis w przedmeczowych rozmowach nie ukrywał trudnej sytuacji kadrowej swojego zespołu.

- Musimy się koncentrować przede wszystkim na sobie, leczyć te urazy, żeby zawodnicy byli w optymalnej formie i żebyśmy mogli normalnie trenować, normalnie grać. Wtedy o wynik będę spokojny - mówił szkoleniowiec Stali.

Mielczanie zaskoczyli Wybrzeże

Pierwsze minuty spotkania przeczyły jednak wszelkim prognozom. To gospodarze kontrolowali przebieg wydarzeń i w 11. minucie prowadzili już 6:2 po trafieniu Mikołaja Kotlińskiego. Ubiegłoroczny beniaminek zaskoczył brązowych medalistów mistrzostw Polski agresywną postawą i wysoką skutecznością.

Drużyna prowadzona przez Patryka Rombla potrzebowała sporo czasu, by odnaleźć się w tym meczu. Dopiero pod koniec pierwszej połowy gdańszczanie zdołali zmniejszyć stratę. Tuż przed przerwą Wiktor Tomczak ustalił wynik na 13:13.

Wyrównana walka do 50. minuty

Po zmianie stron nadal nie było zdecydowanego faworyta na parkiecie. W 40. minucie było 18:18, a pięć minut później Handball Stal ponownie wyszła na prowadzenie - po bramce Jakuba Sikory tablice wyników pokazywały 19:18 dla gospodarzy.

Reklama

Mielczanie prowadzili jeszcze w 51. minucie, gdy trafił Arkadiusz Ossowski. Wtedy jednak goście zdecydowanie przyspieszyli i w krótkim czasie zbudowali sobie kilkubramkową przewagę.

W 58. minucie, po bramce Thorvaldssona, było już 22:28 i dalszy przebieg meczu stał się formalnością. Stal zdołała jeszcze dwukrotnie trafić do siatki za sprawą Ossowskiego i Krystiana Witkowskiego, ale to było zbyt mało, by zagrozić gościom.

Handball Stal Mielec - PGE Wybrzeże Gdańsk 24:28 (13:13)

Stal: Witkowski 1, Kozina - Mrozowicz, Porębski, Kotliński 3, Tokarz 3, Wołyncew, Przybylski 6, Kraouski, Stefani 2, Sikora 2, Głuszczenko, Cacak 3, Ossowski 4.

Kary: 14 minut.

PGE Wybrzeże: Zembrzycki, Poźniak - Walczak 1, Stępień, Siekiera, Morkovsky 3, Czertowicz 2, Tomczak 3, Rodak, Zmavc 2, Pepliński 3, Thorvaldsson 1, Będzikowski 2, Czapliński 6, Gębala, Michałowicz 5.

Kary: 18 minut. Czerwona kartka: Patryk Walczak.

Widzów: 887.

Źródło: media.orlen-superliga.pl

Masz opinię? Podziel się nią!

Zaloguj się jednym kliknięciem i dołącz do rozmowy

Dyskusje
Zdjęcia
Reakcje
Dołącz do HydePark →

📢 Udostępnij artykuł

Dotknij aby udostępnić

Śledź nas na Facebook!

Bądź na bieżąco z najnowszymi wiadomościami ze świata piłki ręcznej. Dołącz do naszej społeczności!

Dotknij przycisk, aby przejść do naszego profilu na Facebook

Reklama

Polecane
Ładowanie...
🔥

Najpopularniejsze ostatnio

Najczęściej czytane w ciągu ostatnich 3 dni