Wolff nie do przejścia w drugiej połowie
Pierwsza połowa była wyrównana - Kiel wprawdzie lepiej wyszedł z bloku startowego i prowadził 7:3 po trafieniach Erica Johanssona i Rune Dahmkego, ale goście szybko wrócili do gry. Joël Willecke z koła skutecznie wykorzystywał ofensywne ustawienie obrony Kielu, a TBV Lemgo wyrównało na 9:9. Do przerwy miejscowi zdołali utrzymać minimalną przewagę 17:15.
Prawdziwy przełom nastąpił tuż po wznowieniu gry. Przez kilka minut obie defensywy były nie do przejścia i bramki z gry w ogóle nie padały. Właśnie wtedy Kiel pokazał swoją klasę - gdy tylko mecz się otworzył, THW wyrwał się na sześć, siedem trafień przewagi i już jej nie oddał. Kluczową rolę odegrał Andreas Wolff: 15 obron, w tym jeden obroniony rzut karny, i wskaźnik HPI na poziomie 91 - najlepszy wynik w tym meczu. Obok niego błyszczał Makuc, który trafił sześć razy i doskonale kierował grą Kielu w tempie.
Stały Zerbe, rewelacyjny Willecke
Po stronie Kielu na wyróżnienie zasługuje też Lukas Zerbe - siedem bramek, z czego pięć z rzutów karnych. Dobrze odnaleźli się również powracający i nowi zawodnicy: Harald Reinkind celnie strzelał z prawego rozegrania, Lukas Laube porządkował defensywę, a 19-letni Rasmus Ankermann pewnie radził sobie w wewnętrznym bloku.
Najlepszym zawodnikiem Lemgo był Joël Willecke - osiem bramek i HPI 85. Zawodnik TBV był jednak skuteczny głównie w pierwszej połowie, gdy Kiel grał bardziej ofensywnie ustawioną obronę. Po przerwie, gdy miejscowi się dostosowali, Lemgo nie miało już odpowiedzi na rosnącą dominację rywali.
Kehrmann chwali rywala, Köster zadowolony z debiutu
Trener Lemgo Florian Kehrmann nie szukał wymówek: „Zagraliśmy z pasją, ale na początku sami podaliśmy im rękę. Wróciliśmy do gry, ale musieliśmy włożyć w to bardzo dużo energii. Kiel ma naprawdę szeroki skład z ogromną jakością w defensywie - to zadecydowało w drugiej połowie" - przyznał szkoleniowiec gości.
Miłym akcentem dla Kielu był debiutancki gol Juliana Köstra w barwach THW - nowy nabytek trafił po raz pierwszy w 18. minucie. „Pełna hala, pierwsze mecze w tym sezonie i od razu dwa punkty - nie można wymarzyć sobie lepszego startu" - cieszył się Köster, dodając jednak z rozsądkiem: „Mamy jeszcze sporo do poprawy, ale myślę, że jesteśmy na dobrej drodze".
Statystyki meczu
THW Kiel - TBV Lemgo Lippe 35:27 (17:15)
- THW Kiel: Wolff (15 obron), Vargas; Zerbe 7/5, Makuc 6, Johansson 4, Dahmke 4, Skipagøtu 4, Köster 3, Nacinovic 3, Reinkind 2, Szilágyi 1, Ankermann, Andersson, Laube, Faust, Madsen, Duvnjak
- TBV Lemgo Lippe: Möstl (7 obron), Ebner (2 obrony); Willecke 8/1, Suton 4, Zehnder 4/1, Valkovskis 3, Wanner 3, Versteijnen 1, O'Sullivan 1, Hutecek 1, Wagner 1, Nyfjäll 1, Theilinger, Bilanzola, Batzer, Stypinski, Risch
- Najlepsi zawodnicy: Andreas Wolff (HPI 91) / Joël Willecke (HPI 85)
Oba zespoły wracają do gry już w czwartek, 3 września 2026. Kiel zagra na wyjeździe z SG BBM Bietigheim, a Lemgo podejmie u siebie HSG Wetzlar.
Źródło: opel-hbl.de





