Pierwsza połowa rozpoczęła się od bramki Tomasza Kosznika dla gospodarzy, lecz przyjezdni błyskawicznie odwrócili sytuację. Sergei Kosorotov trafił trzykrotnie w pierwszym kwadransie (w 5., 8. i 12. minucie), dzięki czemu Wisła prowadziła już 2:5. Paweł Paterek zmarnował szansę z karnego, ale zespół z Głogowa nie składał broni.
Krzysztof Komarzewski trafił z siódmego metra, a Bartosz Skiba dwoma trafieniami zbliżył Chrobrego na dwie bramki. Jakub Orpik i Paterek sprawili, że w 19. minucie różnica stopniała do dwóch trafień (8:10).
Płocczanie odskakują przed przerwą
Dawid Dawydzik, Jakub Szyszko oraz Lovro Mihić skonstruowali trzybramkową serię, która pozostawiła Chrobrego w bezradności - przez pięć minut głogowianie nie potrafili sforsować bramki rywala. Gdy tablica wskazywała 9:14, szkoleniowiec Vitaliy Nat sięgnął po przerwę na żądanie. Komarzewski odpowiedział dwiema bramkami z karnych, Kosznik dołożył trafienie tuż przed syreną, ale ostatecznie pierwsza odsłona zakończyła się prowadzeniem Wisły 16:12.
Gospodarze wrócili do walki
Po zmianie stron inicjatywę przejęli podopieczni Nata. Maksym Pavlovskyi otworzył drugą połowę golem na 13:16, następnie Kosznik i Wojciech Styrcz (38. i 39. minuta) zmniejszyli dystans do trzech bramek - 17:20. Frederik Bjerre regularnie punktował dla gości, ale w 43. minucie Duńczyk nie zamienił rzutu karnego na gola.
Kamil Mosiołek i Styrcz trafili kolejno, sprawiając, że w 45. minucie różnica skurczyła się do zaledwie dwóch trafień (20:22). Kolejne akcje to wymiana ciosów - Paterek kontra Melvyn Richardson, który bez problemów wykańczał karne. Po bramce Patereka w 48. minucie było 22:24.
Czerwona kartka przekreśliła nadzieje
Kluczowym momentem okazała się 48. minuta, gdy sędziowie Sebastian Pelc i Jakub Pretzlaf wyrzucili z parkietu Adamskiego. Osłabiony Chrobry stracił rytm. Kosorotov wyprowadził Wisłę na dystans trzech bramek (22:25), a gdy kilkadziesiąt sekund później drugą dwuminutową karę otrzymał Orpik, rywale bezwzględnie to wykorzystali. Zoran Ilić dwukrotnie pokonał bramkarza gospodarzy, Michał Daszek oraz Zoltan Szita dołożyli kolejne gole i w 57. minucie różnica wzrosła do siedmiu bramek (22:29).
Głogowianie przeszli przez ponad dziesięciominutową niemoc strzelecką - dopiero trafienie Patereka w 59. minucie przerwało fatalną passę. Ostatnie akordy należały do Richardsona, który w końcówce dwukrotnie wykorzystał rzuty karne, ustalając wynik na 31:24.
Richardson i Dereviankin w rolach głównych
Najskuteczniejszym zawodnikiem spotkania był Richardson z siedmioma golami (cztery z karnych). Kosorotov zapisał na koncie pięć trafień, po cztery dołożyli Bjerre i Gergo Fazekas. W szeregach Chrobrego wyróżnił się Paterek z sześcioma bramkami, cztery dorzucił Kosznik, po trzy Styrcz, Komarzewski oraz Pavlovskyi. MVP meczu został jednak Anton Dereviankin - bramkarz gospodarzy obronił 15 rzutów (w tym dwa karne) i zakończył spotkanie ze skutecznością 34%.
KGHM Chrobry Głogów - ORLEN Wisła Płock 24:31 (12:16)
KGHM Chrobry: Stachera - Paterek 6, Kosznik 4, Komarzewski 3, Pavlovskyi 3, Styrcz 3, Skiba 2, Mosiołek 1, Orpik 1, Piotrowski 1, Adamski, Dereviankin, Stolarski, Strelnikov, Zieniewicz.
Kary: 10 minut, czerwona kartka - Adamski (48:00). Rzuty karne: 3/4.
ORLEN Wisła: Alilović, Vujović - Richardson 7, Kosorotov 5, Bjerre 4, Fazekas 4, Ilić 2, Szita 2, Zarabec 2, Daszek 1, Dawydzik 1, Krajewski 1, Mihić 1, Szyszko 1, Morales, Šušnja.
Kary: 12 minut. Rzuty karne: 6/8.
Sędziowie: Sebastian Pelc, Jakub Pretzlaf. Delegat ZPRP: Grzegorz Wojtyczka. Widzów: 990.
Źródło: orlen-superliga.pl





