Duński serwis specjalizujący się w piłce ręcznej - hbold.dk - zebrał listę największych nazwisk, których próżno szukać w stawce tegorocznej Ligi Mistrzów. Powody są różne, ale efekt ten sam: elitarne rozgrywki tracą na jakości.
Pełna lista nieobecnych gwiazd
- Andreas Wolff (THW Kiel)
- Alex Dujshebaev (VfL Gummersbach)
- Christian O'Sullivan (TBV Lemgo Lippe)
- Simon Pytlick (SG Flensburg-Handewitt)
- Domen Makuc (THW Kiel)
- Lasse Andersson (HØJ Elite)
- Aymeric Minne (SG Flensburg-Handewitt)
- Jannick Green (HØJ Elite)
- Sebastian Barthold (Mors-Thy Håndbold)
- Jacob Holm (Skjern Håndbold)
- Emil Jakobsen (SG Flensburg-Handewitt)
Flensburg po raz drugi z rzędu poza Ligą Mistrzów
Szczególnie dotkliwa jest nieobecność zawodników SG Flensburg-Handewitt. Simon Pytlick, Emil Jakobsen i Aymeric Minne - trzej zawodnicy z absolutnej czołówki światowej - nie wystąpią w Lidze Mistrzów po tym, jak Flensburg po raz drugi z rzędu nie zakwalifikował się do tych rozgrywek. Klub już zadeklarował, że powrót na największą europejską scenę to priorytet na najbliższy sezon.
THW Kiel - historyczna wpadka po 33 latach
Równie głośna jest absencja THW Kiel. Andreas Wolff i Domen Makuc po raz pierwszy od 33 lat oglądają Ligę Mistrzów z boku, bo ich klub nie zdołał wywalczyć kwalifikacji do europejskich pucharów. To trzęsienie ziemi w świecie piłki ręcznej - Kiel to przecież jeden z najbardziej utytułowanych klubów w historii tej imprezy. Teraz próbuje odbudować się z pomocą nowych gwiazd i nowego kapitana.
Andersson zamienił finał na pierwszą ligę
Zaskakującą historią jest przypadek Lasse Anderssona. Duński rozgrywający zaledwie kilka miesięcy temu walczył o trofeum Ligi Mistrzów w barwach Füchse Berlin, a dziś występuje w HØJ Elite - drużynie grającej na zapleczu duńskiej ekstraklasy. Skok z finału najbardziej prestiżowego klubowego turnieju świata prosto do pierwszej ligi trudno wyjaśnić inaczej niż chęcią spokojniejszego zakończenia kariery blisko domu.
Źródło: hbold.dk





