Trzydzieści lat i czas powiedzieć dość
Decyzja nie przyszła łatwo. Lékai przez całe lato intensywnie zastanawiał się nad swoją przyszłością, zanim w końcu postanowił rozegrać jeszcze jeden, ostatni sezon.
"Po dokładnie trzydziestu latach z piłką ręczną, ten sezon będzie z dużym prawdopodobieństwem moim ostatnim. Czuję, że nadszedł ten czas - moje ciało mówi mi to samo. Bardzo dużo myślałem o przyszłości przez całe lato, ale nie chciałem kończyć w taki sposób. W głowie miałem jasny plan: chcę dokończyć ten rok i zamknąć tę długą podróż na własnych warunkach" - powiedział Lékai na oficjalnej stronie klubu.
To będzie już 30. sezon węgierskiego mistrza w roli zawodowego piłkarza ręcznego. Wcześniej w tym roku przeszedł operację po złamaniu kości śródręcza, co dodatkowo przyspieszyło refleksję nad zakończeniem kariery.
Ferencváros walczy o utrzymanie
Lékai swój pożegnalny sezon rozegra w skromniejszych okolicznościach niż niejedna z jego poprzednich kampanii. Władze FTC postawiły drużynie jasny cel - utrzymanie się w najwyższej klasie rozgrywkowej. To niecodzienna sytuacja dla wielokrotnego reprezentanta kraju, który przez lata przyzwyczaił kibiców do walki o najwyższe laury.
Ligowy sezon na Węgrzech ruszył w piątek, a Ferencváros przystąpił do rozgrywek z pełną świadomością swojej aktualnej pozycji.
Duńska inwazja na Veszprém
Zupełnie inaczej sytuacja wygląda u obrońców tytułu - Veszprém, który to lato postawił na duński akcent w swoich szeregach. Do klubu dołączyli Lukas Jørgensen i bramkarz Emil Nielsen, co od razu wzbudziło ogromne zainteresowanie w świecie piłki ręcznej. Nowy sezon mistrzowie zainaugurowali starciem z Pick Szeged w węgierskim Super Pucharze, zapowiadając tym samym nową erę w historii klubu.
Dla Lékaia jednak nie ma znaczenia, kto sięgnie po mistrzowski tytuł. Jemu pozostało jedno zadanie - godnie pożegnać się z dyscypliną, której poświęcił całe swoje sportowe życie.
Źródło: hbold.dk





