Mecz bez wyraźnego faworyta przez 60 minut
Trudno wskazać, kto bardziej zasługiwał na wygraną - żadna z drużyn nie potrafiła odskoczyć rywalowi na więcej niż dwa gole. Erlangen mimo porażki w pierwszym meczu sezonu (w Göppingen) pokazał wyraźny progres i przez całe spotkanie toczył z Hannoverem wyrównany bój.
Bohaterem gospodarzy był Frieder Bandlow - zdobył osiem bramek, w tym cztery z rzutów karnych, i był najskuteczniejszym zawodnikiem całego meczu. Solidnie wtórował mu Sander Andreassen Øverjordet (6 goli) oraz Marek Nissen (5). W bramce imponował Rubens Pierre, który obronił aż 11 rzutów i w kluczowych momentach utrzymał Erlangen przy życiu.
Goście z kolei mogli liczyć przede wszystkim na Simona Gade'a. Duński bramkarz popisał się 16 paradami i nie pozwolił rywalom na ucieczkę w końcówce. W ataku niezawodny był Justus Fischer - środkowy wykorzystał wszystkie sześć swoich prób i zakończył mecz ze stuprocentową skutecznością.
Czerwona kartka, dramaturgia i gol w ostatniej akcji
Erlangen dobrze zaczął, pierwsze wejście do przerwy na żądanie zmusiło trenera Hannover Juana Carlosa Pastora już przy wyniku 10:12. Goście jednak zebrali się i do szatni schodzili z minimalnym prowadzeniem 15:16.
Po przerwie mecz nadal toczył się bez rozstrzygnięcia. Przełomowym momentem mogła być czerwona kartka dla Lukasa Stutzke w 41. minucie - po weryfikacji wideo sędzia wydalił zawodnika Hannover z boiska, co wyraźnie osłabiło gości defensywnie. Erlangen wykorzystał przewagę i wyszedł na 24:22.
Hannover wrócił jednak do gry i w końcówce nawet objął prowadzenie. Wtedy emocje sięgnęły zenitu - Maciej Gebala i Nissen wyprowadzili Erlangen ponownie na 28:26 i wydawało się, że gospodarze dowieźli wygraną. Hannover rzucił wszystko na jedną kartę, wystawiając siedmiu zawodników w polu, i w ostatniej akcji spotkania Weber - który przez całą pierwszą połowę nie trafił do siatki - ustalił wynik na 28:28.
Różne nastroje w szatniach
Po końcowym gwizdku emocje były wyraźnie różne po obu stronach. Renars Uscins z Hannover nie ukrywał rozczarowania: „Dla nas to zdecydowanie stracony punkt". Z kolei Bandlow z Erlangen patrzył na sytuację inaczej: „Jestem niesamowicie dumny z drużyny, że w końcu wywalczyliśmy ten punkt".
W tabeli remis różnie oddziałuje na obie ekipy. TSV Hannover-Burgdorf ma teraz 3:1 punktów i zajmuje tymczasowo trzecie miejsce. HC Erlangen z dorobkiem 1:3 plasuje się na dwunastej pozycji.
Co dalej?
Obie drużyny wracają do akcji już w sobotę, 5 września 2026, o godzinie 19:00. Erlangen zmierzy się na wyjeździe z SG Flensburg-Handewitt, natomiast Hannover podejmie u siebie Handball Club Hamburg.
Statystyki meczu
- Wynik: HC Erlangen - TSV Hannover-Burgdorf 28:28 (16:15)
- Bramki Erlangen: Bandlow 8/4, Øverjordet 6, Nissen 5, Gebala 3, Steinert 2, Bialowas 1, Lochman 1, Scheerer 1
- Bramki Hannover: Fischer 6, Pedersen 5/2, Uscins 4, Tissier 3, Edvardsson 3, Weber 3, Heymann 2, Michalczik 1, Fielitz 1
- Bramkarze: Pierre (HC Erlangen) - 11 obron; Gade (TSV Hannover-Burgdorf) - 16 obron
- Najlepsi zawodnicy (HPI): Maciej Gebala (76) / Justus Fischer (96)
Źródło: opel-hbl.de





