Mecz ma podwójną wartość. Po dwóch kolejkach zarówno gospodarze, jak i goście wciąż czekają na inauguracyjne punkty w bieżących rozgrywkach. Dla kibiców obu klubów, oddalonych od siebie o kilkanaście kilometrów, to jednak przede wszystkim prestiżowe derby regionu.
Honorowe porażki nie wystarczą
Podopieczni Rafała Kuptela pokazali charakter w starciu z Industrią Kielce, jednym z głównych kandydatów do tytułu. Długo trzymali wysoki poziom i pozostawali w grze o pozytywny rezultat. Podobnie Ostrovia - zespół z Ostrowa Wielkopolskiego postawił się ORLEN Wiśle Płock, udowadniając swoją wartość przeciwko wymagającemu rywalowi.
Ambitne występy to jedno, ale w tabeli liczą się wyłącznie punkty. Środowe derby dają obu drużynom szansę na przełamanie.
Europejski impuls dla MKS-u
Kaliscy szczypiorniści mają za sobą udaną przeprawę w EHF European Cup. W dwumeczu z czeskim Handball Brno triumfowali dwukrotnie - 28:23 u siebie oraz 25:23 na wyjeździe, co dało im awans do 1/32 finału, gdzie czeka już grecki Olympiacos.
- Po dwóch przegranych w lidze ten mecz z Brnem na pewno trochę nas podbudował. Myślę, że spotkanie z Ostrovią będzie kolejnym meczem, w którym będziemy chcieli się odbić i popłynąć na tej fali wznoszącej - ocenia Gracjan Wróbel, rozgrywający gospodarzy.
Derby jak każdy inny mecz? Nie do końca
Wróbel próbuje zachować spokój i podchodzić do środowego starcia profesjonalnie. - Podchodzę do tego spotkania tak jak do każdego innego. To, że są to derby, niczego w naszym podejściu nie zmienia. Na pewno chcemy wygrać, a o wyniku zdecyduje przede wszystkim dyspozycja dnia - zapewnia młody zawodnik.
Inaczej zapatruje się na sprawę Krzysztof Szczecina, bramkarz MKS-u. - Każde spotkanie jest ważne, ale derby na pewno mają dodatkowy ładunek emocjonalny. Będzie dużo kibiców, pełna hala, a także fani z Ostrowa. W takich meczach jesteśmy jeszcze bardziej zmobilizowani, żeby sięgnąć po pełną pulę - podkreśla golkiper.
Szacunek dla rywala z sąsiedztwa
Zawodnicy Netlandu nie lekceważą najbliższego przeciwnika. - Ostrovia to na pewno bardzo mocny zespół, ale my nie składamy broni. Będziemy chcieli ten mecz wygrać - zaznacza Wróbel.
Szczecina dodaje: - Na pewno jest to bardzo mocny rywal. W pierwszym meczu Ostrovia przegrała w Opolu, ale to również jest w tym sezonie mocny zespół. Czeka nas bardzo ciężkie spotkanie.
Bramkarz MKS-u wierzy jednak w siłę własnego parkietu. - Po dwóch meczach zarówno my, jak i Ostrów, nie mamy punktów, dlatego na pewno czeka nas ciekawe widowisko. Nie możemy się już tego doczekać. Mamy nadzieję, że trzy punkty zostaną w Kaliszu.
Emocje gwarantowane
Rywalizacja klubów z Kalisza i Ostrowa Wielkopolskiego, oddalonych od siebie o zaledwie kilkanaście kilometrów, od lat elektryzuje kibiców regionu. Dodatkowego znaczenia nabiera fakt, że oba zespoły chcą przełamać ligowy początek sezonu i zdobyć pierwsze punkty.
Źródło: orlen-superliga.pl





