CMC Virtu Viret Zawiercie dopisał kolejne trzy punkty do ligowej tabeli. W drugim meczu sezonu Zawiercianie pokonali beniaminka rozgrywek, ASPR Zawadzkie, 42:24 (21:13). To druga wygrana zespołu Sławomira Szenkela na starcie sezonu I ligi mężczyzn.
Początek nie zapowiadał tak wysokiego zwycięstwa. Przez pierwszy kwadrans trwała wyrównana walka, a w 25. minucie gospodarze prowadzili tylko 15:13. Punktem zwrotnym była kara dla Pawła Zagórowicza - goście zaryzykowali i ściągnęli bramkarza, co gospodarze wykorzystali, trafiając do pustej bramki. Debiutanckiego gola dołożył Jędrzej Królikowski, a do przerwy było już 21:13.
Po zmianie stron Zawiercianie kontrolowali przebieg gry i systematycznie powiększali przewagę. W 46. minucie prowadzili już 33:18, a końcowy rezultat ustalili na 42:24. Najskuteczniejszym zawodnikiem spotkania został Dominik Sitkiewicz z siedmioma bramkami, a tytuł MVP powędrował do Jakuba Bańczyka.
- Cieszy zwycięstwo i wynik, ale mamy świadomość, że to dopiero początek. Nawet przy takiej przewadze widzimy elementy, które musimy poprawić, przede wszystkim wyeliminować proste błędy z pierwszej połowy - powiedział po meczu Aleksander Flak.
Źródło: profil klubu na Facebooku





