Veszprém ma powody do optymizmu przed nowym sezonem. Węgierski klub, jeden z największych w europejskiej piłce ręcznej, wrócił z obozu w Hiszpanii z kompletem zwycięstw w sparingach i sporą dawką cennych informacji taktycznych.
Pięć meczów, pięć wygranych
Obóz rozpoczął się od pewnego zwycięstwa 45:21 nad Club Cisne Balonmán w Pontevedrze. Dzień później Veszprém pokonał FC Porto 30:26. Następnie drużyna przeniosła się do Santander, gdzie kolejno ograła BM Torrelavega 34:20, Recoletas Atlético Valladolid 32:25, a w finale zgrupowania rozbiła Industria Kielce 36:28.
Szczególnie mecze z Porto i Kielce - dwoma poważnymi europejskimi rywalami - dostarczyły trenerowi Xaviemu Pascualowi wartościowych odpowiedzi na nurtujące go pytania taktyczne.
Pascual zadowolony, ale nie bezkrytyczny
Hiszpański szkoleniowiec, który wchodzi w trzeci sezon pracy z węgierskim klubem, podkreśla, że sparingi to nie Liga Mistrzów i wyników w tym momencie sezonu nie należy przeceniać. Liczy się co innego.
„Najważniejsze jest to, że mogliśmy sprawdzić pewne elementy, które pokazują, że zmierzamy we właściwym kierunku" - powiedział Pascual na oficjalnej stronie klubu.
Trener szczególnie chwalił obronę swojego zespołu - według niego Veszprém bronił znakomicie przez cały turniej w Santander. Mniej zadowolony był natomiast z liczby błędów technicznych i strat piłki, które w nadchodzącym tygodniu treningowym mają stać się priorytetem do poprawy.
Kurs na oficjalne rozgrywki
Dla Pascuala obóz w Hiszpanii to przede wszystkim okazja do sprawdzenia aktualnego poziomu taktycznego drużyny i zidentyfikowania elementów wymagających dopracowania przed startem sezonu. Pięć wygranych z rzędu, w tym starcia z uznanymi rywalami, to solidna baza - teraz zadaniem trenera będzie przełożenie pozytywnych sygnałów z przygotowań na stabilną grę w oficjalnych spotkaniach.
Źródło: hbold.dk





