Mecz nie szczędził emocji od pierwszego do ostatniego gwizdka. Pierwsza połowa była wyrównana, jednak tuż przed przerwą Vorkapić trafił na sygnał syreny i Vardar zszedł do szatni z prowadzeniem 17:15.
Ohrid przebudził się po przerwie
Po zmianie stron inicjatywę przejął Ohrid, który zdołał nie tylko odrobić straty, ale wyjść na prowadzenie - 27:25. Vardar odpowiedział błyskotliwą serią czterech goli bez odpowiedzi i znów objął kontrolę nad spotkaniem.
Dramatyczny finał nastąpił na czterdzieści sekund przed końcem. Ohrid wyrównał na 31:31, a widzowie w Gevgelii wstrzymali oddech. Wtedy do linii rzutów karnych podszedł Vorkapić i pewnie posłał piłkę do siatki - 32:31 dla Vardaru.
W ostatniej akcji meczu bramkarz Valaš obronił rzut Strmljana i przypieczętował triumf drużyny trenera Ivana Čupicia, który po raz pierwszy w tym sezonie pokonał ekipę prowadzoną przez Borisa Rojevicia.
Vorkapić na ustach wszystkich
Bezsprzecznym bohaterem spotkania był Vorkapić z dwunastoma trafieniami, w tym decydującym rzutem karnym w końcówce. Drugi najskuteczniejszy zawodnik Vardaru, Malus, dorzucił siedem bramek.
Po stronie Ohridu wyróżniali się:
- Đukić - 6 goli
- Liapis - 5 goli
- Strmljan - 4 gole
Historia lubi się powtarzać
Scenariusz tego meczu przypominał jak w lustrze ubiegłoroczny finał Pucharu Macedonii. Wówczas również Ohrid miał szansę na wyrównanie w ostatniej akcji i również jej nie wykorzystał. Vardar po raz kolejny okazał się bezlitosny do końca.
Pięć tytułów w Superpucharze Macedonii - Vardar 1961 umacnia swoją pozycję dominatora macedońskiej piłki ręcznej.
Źródło: balkan-handball.com





