To była iście koszmarna seria pechowych zdarzeń. W ciągu zaledwie dwóch i pół roku Valter Chrintz doznał aż trzech zerwań więzadeł krzyżowych. Przez ten czas prawy skrzydłowy praktycznie nie pojawiał się na boisku, a jego kariera stanęła pod ogromnym znakiem zapytania.
Koniec z Bundesligą
Chrintz przez kilka sezonów był zawodnikiem Füchse Berlin, jednak w czerwcu tego roku obie strony zdecydowały się rozstać. Trudno się dziwić - jego udział w grze był przez ostatnie lata minimalny, a klub nie mógł dłużej liczyć na piłkarza, który spędzał więcej czasu na stole operacyjnym niż na parkiecie.
Mimo wszystko 26-latek nie poddał się i z uporem walczył o powrót do zdrowia. I najwyraźniej ta walka przyniosła efekt - Chrintz znów jest gotowy do gry na wysokim poziomie.
Duński kierunek
Według informacji przekazanych przez profil Rygteborg na Instagramie, szwedzki skrzydłowy jest bardzo bliski podpisania umowy z HØJ Elite. Duński klub od kilku lat konsekwentnie buduje ambitny projekt, ściągając do swoich szeregów znanych zawodników z myślą o awansie do najwyższej ligi w kraju.
W HØJ Elite gra już kilku Szwedów - między innymi Hampus Wanne i Linus Arnesson. Latem dołączył do nich również Oscar Andreasson, który - podobnie jak Chrintz - gra na pozycji prawego skrzydłowego. To mogłoby oznaczać interesującą rywalizację o miejsce w wyjściowej siódemce.
Jeśli transfer dojdzie do skutku, będzie to piękna historia powrotu - zawodnika, który nie złamał się mimo serii dramatycznych urazów i wciąż marzy o grze na najwyższym poziomie.
Źródło: handbollskanalen.se





