Przez długi czas Hannover-Burgdorf nie potrafił zdobyć punktów na wyjeździe w Bundeslidze. Sobotni mecz z TSV Bietigheim, który w tym sezonie awansował do elity, przyniósł upragniony przełom - wygraną 31:29.
Powrót gwiazdora odmienił mecz
Głównym bohaterem spotkania był Renars Uscins, który wrócił do gry po problemach z barkiem. Łotewski skrzydłowy zaczął co prawda na ławce rezerwowych, ale gdy trener posłał go na parkiet, Hannover momentalnie przyspieszył.
Drużyna gości przeobraziła wyrównany pojedynek w jednostronne widowisko - przy przerwie prowadziła już sześcioma bramkami, a w pewnym momencie drugiej połowy przewaga urosła nawet do dziewięciu trafień. Uscins osobiście dorzucił pięć bramek, choć to August Pedersen zakończył mecz jako najskuteczniejszy zawodnik z siedmioma golami na koncie.
"Musiałem zacisnąć zęby"
Bietigheim zdołał wprawdzie odrobić część strat i końcówka meczu była niepotrzebnie nerwowa, ale Hannover utrzymał prowadzenie i dowiózł cenne zwycięstwo do końca.
Po meczu Uscins nie krył radości z powrotu na parkiet. „Trzeba po prostu zacisnąć zęby - to część naszego sportu. Ale jestem naprawdę, naprawdę szczęśliwy, że znów mogę grać" - powiedział w rozmowie ze Sport Bild.
Hannover zainkasował trzy ważne punkty, ale być może jeszcze cenniejszym zyskiem jest sam powrót Uscinsa do rytmu meczowego w kluczowym momencie sezonu.
Źródło: hbold.dk





