Trudny sezon za nimi, czas na reset
Jeszcze niedawno USAM Nîmes regularnie meldowało się w czołowej dziesiątce, a nawet piątce Starligue (sezon 2022/2023). Tym bardziej ubiegłoroczne jedenaste miejsce boli kibiców i działaczy „Green Team". A przecież start sezonu zapowiadał się obiecująco - trzy zwycięstwa w czterech pierwszych spotkaniach. Potem jednak drużyna wpadła w rytm sinusoidy: świetna wygrana z Montpellier na własnym parkiecie (30:29, 10. kolejka) przeplatała się z wpadkami takimi jak porażka w Dijon (25:28, 22. kolejka).
Uwięziony w środku tabeli zespół trenera Davida Degouy'a zapewnił sobie utrzymanie dopiero w końcówce rozgrywek, gdy Istres, Dijon i Sélestat parły do przodu. Sezon dobiegł końca w ciężkich bólach - klub mocno ucierpiał na kontuzjach, szczególnie na pozycji bramkarza: Hodzic zerwał więzadła krzyżowe, a Pardin doznał wstrząśnienia mózgu.
Guillaume Saurina - nowy rozdział w historii klubu
Aby wrócić na właściwe tory, Nîmes postawiło na Guillaume'a Saurinę - trenera, który od 2022 roku z powodzeniem prowadził Pontault-Combault w Proligue. Były zawodnik klubu doskonale zna jego DNA i ma jasno sprecyzowaną wizję.
„Kiedy grałem w USAM, byliśmy drużyną, której wszyscy się bali i z którą nikt nie chciał grać. Chciałbym, żebyśmy znów stali się takim zespołem - żebyś patrząc na terminarz, myślał: to będzie ciężki mecz" - mówi Saurina.
Nowy szkoleniowiec, który jako piłkarz rozegrał 240 meczów na najwyższym poziomie we Francji, wskazuje jeden kluczowy obszar do poprawy: regularność. USAM potrafiło pokonać Montpellier, urwać punkty Paryżowi czy stawić czoła Nantes, ale równie często niespodziewanie traciło punkty w starciach ze słabszymi rywalami.
„Byliśmy zdolni do pięknych niespodzianek, a potem przegrywaliśmy z drużynami niżej notowanymi. Celem jest teraz zdobycie regularności" - tłumaczy Saurina.
Przygotowania przedsezonowe napawają optymizmem. Drużyna wygrała m.in. z Limoges 31:29 podczas międzynarodowego turnieju Lurraldea Gara w Anglet. Trener podkreśla jednak, że liczy się nie tylko wynik:
„Najważniejsze było dla mnie wyłonienie grupy, ducha walki i chęci do działania" - mówi Saurina, który cieszy się, że zawodnicy coraz bardziej utożsamiają się z jego stylem gry.
Letnie transfery: stabilność zamiast rewolucji
Nîmes postawiło na ewolucję, a nie rewolucję - cztery nowe twarze i trzech odchodzących to sygnał, że klub stawia na ciągłość pracy.
Przybysze:
- Yahor Stasiuk (bramkarz, RK Frankstahl Radovljica)
- Mohammad Sanad (skrzydłowy prawy, Istres HB)
- Mickaël Kusio (rozgrywający, BSV Bern)
- Toke Schroder (rozgrywający, US Ivry)
Odejścia:
- Gustaf Wedberg (Tyresö)
- Wesley Pardin (Tremblay HB)
- Reyhan Zuzo (Tremblay HB)
Powrót egipskiego skrzydłowego Mohammada Sanada to wzmocnienie, które dobrze komponuje się z młodym Rémi Peyre'em. Na linii ataku pojawią się duński strzelec Toke Schroder oraz doświadczony Mickaël Kusio. Największym znakiem zapytania pozostaje jednak bramka - Harun Hodzic, typowany na jedynkę, po kontuzji wróci dopiero za kilka tygodni. Do czasu jego powrotu ciężar zadań podzielą między siebie Stasiuk i młody Clément Grosjean, co może być sporym ryzykiem.
Zawodnik do obserwowania: Guéric Vincent
Jeśli ktoś uosabia wartości, które Saurina chce przywrócić USAM, to właśnie 24-letni lewoskrzydłowy Guéric Vincent. Wychowanek akademii klubu (dołączył w 2020 roku) na własnej skórze doświadczył tego, co znaczy nosić barwy Nîmes w najlepszych czasach.
„Kiedy trafiłem do zespołu, byli tu zawodnicy tacy jak Julien Rebichon. Zasada była prosta: nigdy nie robić niczego w połowie, zawsze dawać z siebie wszystko, bez względu na przeciwnika" - wspomina Vincent.
Bez opaski kapitańskiej, ale z dużą odpowiedzialnością - trener jasno dał mu do zrozumienia, że jego postawa ma ogromny wpływ na zespół.
„Guillaume powiedział mi wprost, że czy chcę, czy nie, mam wpływ na drużynę. Muszę być jak najbardziej zaangażowany i dawać przykład" - przyznaje Vincent.
Sam zawodnik stawia sobie za cel przede wszystkim lepszy sezon niż poprzedni, a swój wkład chce mierzić nie statystykami, lecz nastawieniem: „Nawet siedząc na ławce, będę dopingował i motywował kolegów do działania". To właśnie ta mentalność ma stać się fundamentem nowego USAM - drużyny, której żaden rywal nie będzie wypatrywał w kalendarzu z ulgą.
Źródło: handnews.fr




