Wycofanie z rozgrywek i wyjazd na Islandię
W odpowiedzi na kryzys UHF wycofała z międzynarodowych rozgrywek wszystkie drużyny poza kobiecą reprezentacją. Ta na początku grudnia zagra na mistrzostwach Europy w Katowicach.
Federacja zdecydowała się jednak wysłać męską kadrę na mecz eliminacji mistrzostw Europy, który zostanie rozegrany 4 listopada na Islandii. Stawką są widoczność i pieniądze. Koszty podróży i zakwaterowania przekraczają 50 000 euro - zawodnicy z wielu krajów zbierają się na Słowacji, skąd wspólnie lecą na Islandię. Tyle samo, czyli 50 000 euro, wypłaca EHF za awans do turnieju.
„Chodzę jak żebrak od pięciu lat”
Gladun, niegdyś zawodowy piłkarz ręczny w Niemczech, od lat mieszka w Oberammergau, gdzie uczy wychowania fizycznego w prywatnej szkole. Napisał list do prezydenta IHF Hassana Moustafy, w którym opisał zapaść ukraińskiej piłki ręcznej.
„Chodzę jak żebrak od pięciu lat. Mam tego dość. Jesteśmy wykończeni. Jesteśmy federacją z wielką tradycją w piłce ręcznej, a mimo to nie znajdujemy posłuchu” (tłum. red.) - powiedział sekretarz generalny UHF.
Gladunowi chodzi nie tyle o pieniądze, ile o strukturalne wsparcie i uznanie. „Gdyby nie wsparcie federacji z Niemiec, Francji, Austrii, Węgier, Rumunii, Słowacji i krajów bałtyckich, już by nas nie było” (tłum. red.) - przyznaje.
Do problemów finansowych dochodzą kwestie logistyczne. Według Gladuna formalności graniczne przy wyjeździe zawodniczek z zachodniej Ukrainy na Węgry, do Polski czy na Słowację są nie do przyjęcia: „To trwa do 15 godzin, minimum pięć” (tłum. red.).
Rosja i Białoruś w rozgrywkach młodzieżowych
Szczególny sprzeciw Gladuna budzi dopuszczenie żeńskich reprezentacji Rosji i Białorusi do lat 16 do mistrzostw świata w Maroku. Działacz, którego ojciec i siostra mieszkają w Kijowie, mówi: „To nagroda za to, co zrobili” (tłum. red.).
IHF w liście do ukraińskiej federacji powołuje się na zalecenia Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego. EHF jest ostrożniejsza i nie zapowiada udziału Rosji i Białorusi w swoich rozgrywkach. Zastrzega, że w dalszych decyzjach będzie śledzić „rozwój sytuacji międzynarodowej (tj. orzeczenia Trybunału Arbitrażowego ds. Sportu)” (tłum. red.).
Nadrzędną zasadą pozostaje unikanie meczu Ukraina - Rosja. Inaczej niż w IHF, w EHF przeciwko dopuszczeniu Rosji i Białorusi jest wiele wpływowych federacji krajowych, m.in. ze Skandynawii.
Ukraina czeka na wsparcie EHF
EHF zapowiada zacieśnienie współpracy z Ukrainą, aby zapewnić jej obecność w rozgrywkach w Europie i na świecie. Gladun twierdzi jednak, że z obiecanej pomocy europejskiej federacji na razie niewiele odczuł.
Źródło: handball-world.news, eurohandball.com





