Wszystko zaczęło się w 2007 roku
Historia serbskiej piłki ręcznej w Niszu sięga 20 stycznia 2007 roku. Właśnie wtedy, jako niepodległa Serbia, reprezentacja stawiała pierwsze kroki na europskiej scenie szczypiorniaka. Inauguracyjny mecz w "Czairze" był prawdziwym popisem - przed wypełnionymi po brzegi trybunami Serbia rozgromiła Macedonię aż 42:28 w meczu eliminacji do mistrzostw Europy 2008. To nie była tylko wysoka wygrana - to był sygnał, że rodzi się nowa siła w bałkańskiej piłce ręcznej.
Niszańska twierdza bez litości dla rywali
Od tamtego dnia "Czair" stał się domem serbskiej kadry. Przez lata hala w Niszu była świadkiem wielkich triumfów, awansów na kolejne turnieje mistrzostw Europy i świata oraz niezapomnianych atmosfer tworzonych przez tysiące kibiców. To właśnie tu serbscy kibice w najgłośniejszy sposób popychali swoich "Orłów" do zwycięstw.
Bilans mówi sam za siebie - 12 zwycięstw, 2 remisy i tylko 1 porażka na 15 oficjalnych spotkań. Nisz to jedno z tych miejsc, gdzie rywale przyjeżdżają z respektem i rzadko wracają z tarczą.
Marcowy powrót rozbudził apetyty
Już w marcu tego roku "Czair" po raz kolejny przypomniał o swojej wyjątkowości. Mecz z Litwą potwierdził, że niszeańska publiczność wciąż potrafi stworzyć niesamowitą atmosferę i że to miejsce ma w sobie coś szczególnego - coś, co daje serbskim szczypiornistom dodatkowe skrzydła.
14 maja - mecz o wszystko
Zbliżające się starcie nabiera szczególnego znaczenia. 14 maja w hali "Czair" Serbia zmierzy się z Węgrami w barażu o awans na mistrzostwa świata 2027. To spotkanie, które może zadecydować o obecności Serbii na największej imprezie szczypiorniaka na świecie.
Kibice, którzy przez lata tworzyli tę wyjątkową atmosferę w Niszu, są teraz potrzebni jak nigdy dotąd. "Czair" po raz kolejny musi stać się twierdzą nie do zdobycia.
Organizatorzy apelują do wszystkich fanów piłki ręcznej - "Wszyscy dla Niszu" - by zjawili się na trybunach w jak największej liczbie i pomogli Serbom wywalczyć przepustkę do mundialu.
Źródło: balkan-handball.com





