📣Reklama
Reklama
Aktualności

Cztery drużyny, sześć meczów, jeden awans. Turniej Mistrzów I ligi mężczyzn rusza w piątek

Autor: Mateusz Ludyga394 wyświetleń
Cztery drużyny, sześć meczów, jeden awans. Turniej Mistrzów I ligi mężczyzn rusza w piątek

Od piątku 22 maja do niedzieli 24 maja w hali SMS w Kielcach rozegrany zostanie Turniej Mistrzów I ligi mężczyzn. KPR Fit Dieta Żukowo (gr. A, niepokonany w sezonie zasadniczym), SPR PURINA Kąty Wrocławskie (gr. B), KSSPR Końskie (gr. C) i MKS Olimpia MEDEX Piekary Śląskie (gr. D) zagrają o awans do Ligi Centralnej Mężczyzn. Wszystkie sześć spotkań pokaże na żywo kanał Handball Polska na YouTubie - linki do transmisji znajdziecie w naszej zakładce LIVE.

Reklama

Reklama

Stawka turnieju - awans i baraż

Zasady są proste. Zwycięzca Turnieju Mistrzów uzyskuje bezpośredni awans do Ligi Centralnej Mężczyzn 2026/2027 - pod warunkiem dopełnienia formalności licencyjnych (założenie spółki akcyjnej lub z ograniczoną odpowiedzialnością do 31 lipca 2026). Drużyna z drugiego miejsca uzyskuje prawo gry w meczach barażowych z drużyną, która zajęła trzecie miejsce od końca w Lidze Centralnej Mężczyzn - tym razem będzie to Anilana Łódź.

Punktacja w turnieju: 3 punkty za zwycięstwo w czasie podstawowym, 2 punkty za zwycięstwo po rzutach karnych, 1 punkt za porażkę po karnych, 0 za porażkę regulaminową. W razie remisu w czasie podstawowym - karne.

Terminarz Turnieju Mistrzów - sześć meczów w trzy dni

Piątek, 22 maja:

  • 17:00: SPR PURINA Kąty Wrocławskie - KSSPR Końskie
  • 19:30: KPR Fit Dieta Żukowo - MKS Olimpia MEDEX Piekary Śląskie

Sobota, 23 maja:

  • 16:00: MKS Olimpia MEDEX Piekary Śląskie - SPR PURINA Kąty Wrocławskie
  • 18:30: KPR Fit Dieta Żukowo - KSSPR Końskie

Niedziela, 24 maja:

  • 10:00: KSSPR Końskie - MKS Olimpia MEDEX Piekary Śląskie
  • 12:30: KPR Fit Dieta Żukowo - SPR PURINA Kąty Wrocławskie

Wszystkie mecze rozegrane zostaną w hali kieleckiego Szkoła Mistrzostwa Sportowego ZPRP. Transmisja na żywo: kanał Handball Polska na YouTubie (linki w zakładce LIVE).

KPR Fit Dieta Żukowo - mistrz grupy A bez porażki

Pomorzanie z Żukowa odbywają tegoroczny turniej w roli faworyta. W sezonie zasadniczym grupy A I ligi mężczyzn zanotowali 26 zwycięstw w 26 meczach - komplet bez ani jednej porażki, najwyższy dorobek punktowy w całej lidze (78 pkt) i bilans bramkowy 1037:677 (+360). To rok po spadku z Ligi Centralnej Mężczyzn - klub stawia więc na natychmiastowy powrót.

Trener Adam Lisiewicz przyznaje, że mimo doskonałego sezonu zasadniczego, faworyt to ostatnie określenie, którym chciałby się nazwać przed turniejem.

„Ja z doświadczenia wiem, że taki Turniej mistrzów to jest ogromny wysiłek. Sam miałem przyjemność grać jako zawodnik dwa razy w takim turnieju i wiem, że tak naprawdę to jest dużo takich niuansów, dużo ważnych rzeczy, które mogą się zdarzyć przez te trzy dni. Okej, faworyci faworytami, ale to są trzy katorżnicze mecze, gdzie każdy walczy z każdym praktycznie o być albo nie być."

O różnicach między tegorocznym a poprzednim Żukowem - klub spadł z LCM rok temu - Lisiewicz mówi:

„Doszło do nas kilku doświadczonych zawodników, ale również kilku młodych zawodników z Gdańska, którzy pomagają nam w organizacji gry bardzo, bardzo mocno. Tomek Kiejdo, Adam Zakrzewski - to są ludzie, którzy są młodzi, ale na pewno już potrafią wnieść dużo polotu w naszą grę. A jeżeli chodzi o doświadczonych zawodników, to wiadomo, Antoni Łangowski, Marcin Matyjasik, to to nie są nazwiska nieznane."

Liderem ofensywy żukowian jest Grzegorz Dorsz - jeszcze niedawno król strzelców Ligi Centralnej Mężczyzn. Charakter drużyny Lisiewicz opisuje jednym słowem: bieganie:

„Żukowo z tego słynęło, zanim ja tutaj dołączyłem do Żukowa. Tak samo jak byłem jako zawodnik i tak samo jako jestem trenerem, tak samo Żukowo biega, będzie biegało. Dopóki ja tutaj będę, na pewno na to będziemy stawiać, bo to jest bardzo ważne i to jest takie DNA żukowe. Będziemy biegać, biegać i jeszcze raz biegać."

Pełna rozmowa z trenerem Adamem Lisiewiczem - poniżej:

Pełna tabela grupy A I ligi mężczyzn »

SPR PURINA Kąty Wrocławskie - drugi rok z rzędu w turnieju

Dolnoślązacy wygrali grupę B z dorobkiem 71 punktów (24 zwycięstwa, 2 porażki, bilans 976:642). To drugi raz z rzędu, gdy PURINA występuje w Turnieju Mistrzów - rok temu zabrakło niewiele, by awansować, kontuzje liderów w decydujących momentach kosztowały klub miejsce w Lidze Centralnej.

Trener Bartek Wróblewski tłumaczy, jak zespół wyciągnął wnioski z zeszłorocznej porażki:

„Tam zaważyła na pewno ta kontuzja w pierwszym meczu, później w drugim meczu skuteczność. No i w trzecim meczu mieliśmy 20 minut przed końcem spotkania drugą kontuzję drugiego lidera naszego zespołu i też czerwona kartka i tam już zabrakło trochę sił. Natomiast w tym roku mamy zespół, który będzie opierał się przede wszystkim na tym, żeby więcej osób dominowało i żebyśmy dowieźli to zwycięstwo jako drużyna."

Filozofia budowania kadry pod turniej to według trenera klucz całej operacji:

„Ten sezon chcieliśmy zbudować na możliwie jak największej ilości zawodników, którzy będą cały czas dysponowani w trakcie sezonu. Chcieliśmy stworzyć taką drużynę, która będzie miała takich zawodników, którzy będą po prostu w każdym momencie dysponowani w trakcie tego turnieju czy w tych najważniejszych meczach. To po prostu pokazuje boisko, a my chcieliśmy stworzyć taki zespół."

Wróblewski zwraca też uwagę na specyfikę formuły rywalizacji w I lidze - klub, który chce awansować, musi grać o stawkę nie tylko w turnieju, ale również utrzymywać dystans do reszty grupy:

„Liga nie przygotowuje zawodników pod mecze decydujące i jest tych meczów naprawdę tak mało, że trudno tu też ocenić, czy dany zawodnik - pierwszy bądź drugi czy trzeci wybór trenera - będzie w danym momencie dysponowany. To po prostu pokazuje boisko."

O samej formule turnieju trener nie pozostawia złudzeń: jest wymagająca. Plus krytycznie ocenia system awansu:

„Cztery ligi po 14 zespołów, koło 50 drużyn tak naprawdę wyłania jedną, która awansuje bezpośrednio. To jest bardzo, bardzo trudna rywalizacja. Być może gdzieś tam kiedyś trzeba byłoby pomyśleć o tej większej wymianie - cztery spadają, cztery awansują. To w pewnym sensie byłoby uczciwe, bo gra się jednak cały sezon, te 26 meczów prawie idealnych, a tu nagle trafia się trzy mecze, z których jeden albo dwa jest nieidealne i kończą się marzenia."

Pełny wywiad z trenerem Bartkiem Wróblewskim:

Pełna tabela grupy B I ligi mężczyzn »

KSSPR Końskie - mistrz grupy C niespodziewanie z północy

Klub z województwa świętokrzyskiego trafił do grupy C I ligi mężczyzn i wygrał ją dorobkiem 67 punktów (22 zwycięstwa, 4 porażki) i 9-punktową przewagą nad drugą Eneą Orlętami Zwoleń.

Trener Arkadiusz Bąk tłumaczy w rozmowie z magazynem "Centralnie o Ręcznej", dlaczego mimo dobrych wyników nie jest wskazywany jako faworyt - i dlaczego mu to wcale nie przeszkadza:

„Podchodzimy do tego ambicjonalnie i chcemy powalczyć w tym turnieju. To jest turniej, turniej rządzi się swoimi prawami. To będzie przede wszystkim, myślę, taka sportowa, mocna, męska walka na boisku. To, że nie jesteśmy jakoś tam typowani przez znawców tematu jako faworyci tego turnieju, no to może tylko dla nas być po prostu dodatkowym takim wzmocnieniem, bo może trochę zdejmie z nas presję. Nieraz jest gorzej grać w roli faworyta niż jakoś wejść swoją grą, w swoim stylu w turniej."

O sile drużyny mówi z perspektywy stabilności:

„Mamy stabilny skład od kilku lat. Tam są generalnie kosmetyczne jakieś zmiany i to jest też nasz plus, że mamy jakąś tam ciągłą rotację, ale ci zawodnicy nie zmieniają się zbyt często i wiedzą, jaka jest specyfika naszej gry i jak wygląda nasza współpraca, czy w obronie, czy w ataku."

Trener zwraca uwagę na ławkę rezerwowych - klucz w turnieju trzech meczów w trzy dni:

„Ważną rolę odegra ławka rezerwowych. To są trzy mecze i myślę, że jedną szóstką się nie obskoczy, że tak powiem, tego turnieju i trzeba mieć wartościowych zmienników. Ławka rezerwowych odegra też dużą rolę."

Końskie mają w turnieju jeden konkretny atut: bliskość Kielc. Trener mówi:

„Gramy blisko naszego domu, także liczymy na to i wiemy, że nasi kibice wierni będą - przyjadą na pewno do Kielc i będziemy grali jak u siebie. To też nas może ponieść do zwycięstwa."

Pełen oficjalny wywiad z trenerem Arkadiuszem Bąkiem:

Pełna tabela grupy C I ligi mężczyzn »

MKS Olimpia MEDEX Piekary Śląskie - powrót po dramatycznej grupie D

Grupa D była najbardziej zacięta w całej I lidze mężczyzn. Olimpia MEDEX zajęła pierwsze miejsce z dorobkiem 64 punktów - zaledwie o punkt przed Viretem Zawiercie, którego pokonali u siebie 33:30 w ostatnim meczu sezonu. To powrót klubu do Turnieju Mistrzów rok po spadku z Ligi Centralnej Mężczyzn.

Drużynę prowadzi trener Krzysztof Przybylski, który wrócił do Piekar po wielu latach - klub wcześniej pracował z Mariuszem Kempysem, legendą Olimpii, który wraca na ławkę trenerską i będzie prowadził Ruch Chorzów. Przybylski w rozmowie z Tomaszem Brzozowskim tłumaczy, co decyduje na takim turnieju:

„Każdy mecz będzie na pewno inny. Do każdego meczu trzeba podejść indywidualnie. Do każdego meczu trzeba podejść maksymalnie skoncentrowanym i zaangażowanym. Myślę, że ten turniej wygra zespół, który będzie najbardziej chciał wygrać ten turniej i który będzie najlepiej przygotowany fizycznie i mentalnie - bo wiadomo, że gdzieś tam głowa zewnętrzna jest bardzo ważnym elementem składowym tego wszystkiego."

O sezonie w grupie D - najtrudniejszej w całej lidze - mówi szczerze:

„Wydaje mi się, że była najbardziej wyrównana, jeżeli chodzi o poziom grania, bo było pięć, sześć zespołów, które każdy z każdym mógł wygrać. W każdym meczu z tymi zespołami trzeba było być maksymalnie skoncentrowanym. Sezon był mega ciężki, bo było trochę kontuzji - kilku zawodników pauzowało, był taki moment, że przez miesiąc ponad czasu nie mogliśmy skorzystać z Patryka Miłka i Szymona Pluczyka. Dwa miesiące nie mogłem skorzystać z Szymona Hornika. Wypadł nam Szymon Światłowski niestety do końca."

O sercu drużyny i atmosferze w szatni:

„Jesteśmy po prostu zespołem - i zawodnicy, i ja czujemy się jako zespół i jeden za drugiego myślę, że skoczyłby w ogień. To jest klucz do tego, żebyśmy mogli odnosić te zwycięstwa, które były do tej pory."

O obronie jako podstawie sukcesu:

„Karol i Sebastian dają dużo. Jeżeli mają dobry dzień, to są w stanie zatrzymać każdy zespół. Nasza defensywa była jedną z lepszych w tej grupie D i to jest tutaj też z mojej strony zawsze klucz do zwycięstwa - uważam, że leży w obronie. Jeżeli zespół gra dobrze w obronie, jest w stanie i wyprowadzić z tego atak szybki i straci tych bramek mniej, a jednocześnie trzeba tych bramek mniej rzucić. Wszystko jest powiązane."

Przybylski - podobnie jak Wróblewski z PURINY - krytykuje formułę awansu, w której jedna drużyna z całego kraju idzie wyżej bezpośrednio:

„Nie jest to sprawiedliwy system dla żadnego z zespołów, bo przez 8 miesięcy się gra niejednokrotnie bardzo ciężkie mecze i ta liga jest bardzo wyrównana, a wchodzi jeden zespół z czterech, z 56 zespołów. To jest bardzo ciężkie zadanie. Sprawiedliwiej by było, żeby cztery zespoły spadały i cztery awansowały bezpośrednio - tych z czterech pierwszych lig."

Pełna rozmowa z trenerem Krzysztofem Przybylskim:

Pełna tabela grupy D I ligi mężczyzn »

Dwa głosy o tym samym - krytyka formuły awansu

Powtarzający się wątek w wywiadach to krytyka systemu, w którym z czterech grup I ligi mężczyzn awansuje tylko jedna drużyna bezpośrednio. Zarówno Wróblewski (PURINA), jak i Przybylski (Olimpia) wskazują, że formuła „26 meczów ligowych plus trzy mecze turniejowe = jedno miejsce w LCM" jest zbyt restrykcyjna. Sezony pracy mogą być zniweczone jedną złą końcówką maja.

To temat, który będzie wracał - tym bardziej, że ZPRP w opublikowanej niedawno strategii rozwoju 2026-2035 zapowiada szereg reform organizacyjnych w polskiej piłce ręcznej. Jednym z głosów oddolnych - takich, które warto wziąć pod uwagę przy reorganizacji rozgrywek seniorskich - są wypowiedzi trenerów z tego turnieju.

Co dalej - baraż z Anilaną Łódź

Drużyna, która zajmie drugie miejsce w Turnieju Mistrzów, rozegra dwumecz barażowy z Anilaną Łódź - trzecią od końca drużyną Ligi Centralnej Mężczyzn 2025/2026. Anilana to klub doświadczony w barażach: dwa sezony temu pokonała w dwumeczu Grunwald Poznań, mimo że ekipa z Poznania awansowała wówczas inną drogą.

Wszystkie mecze na żywo - Handball Polska + /live

Transmisje wszystkich sześciu spotkań Turnieju Mistrzów przeprowadzi kanał Handball Polska na YouTubie. Komplet linków do transmisji wszystkich meczów - również innych zawodów piłki ręcznej - znajdziecie w naszej zakładce pilkareczna.com/live.

 

Emocje rozpoczynają się już jutro o 17:00.

Masz opinię? Podziel się nią!

Zaloguj się jednym kliknięciem i dołącz do rozmowy

Dyskusje
Zdjęcia
Reakcje
Dołącz do HydePark →

📢 Udostępnij artykuł

Dotknij aby udostępnić

Śledź nas na Facebook!

Bądź na bieżąco z najnowszymi wiadomościami ze świata piłki ręcznej. Dołącz do naszej społeczności!

Dotknij przycisk, aby przejść do naszego profilu na Facebook

Reklama

Polecane
Ładowanie...
📬

Bądź na bieżąco z piłką ręczną

Najważniejsze newsy ze świata polskiej i europejskiej piłki ręcznej, raz w tygodniu prosto na Twoją skrzynkę.

Zero spamu, możesz zrezygnować w każdej chwili.

🔥

Najpopularniejsze ostatnio

Najczęściej czytane w ciągu ostatnich 3 dni