Billère dało sygnał, reszta poszła w jej ślady
Pierwsza niespodzianka nadeszła już w środę. Pau Billère Handball, występujące na zapleczu Starligue, pewnie rozprawiło się z Pays d'Aix, wygrywając 33:27. To był wyraźny sygnał, że pierwsza runda będzie pełna niespodzianek.
W niedzielę historię powtórzył Grand Besançon, który wyeliminował Sélestat (29:25). Dla alzackiego klubu to bolesna porażka - kilka dni przed inauguracją sezonu w Starligue, zamiast budować momentum, drużyna żegna się z Pucharem Francji na pierwszej przeszkodzie.
Caen bez szczęścia na wyjeździe
Trzecią ofiarą okazał się Caen - tegoroczny beniaminek Starligue. Ekipa trenera Sébastiena Quintaleta przegrała na wyjeździe z Pontault-Combault 28:30 w zaciętym spotkaniu. Klub z Normandii dał się zaskoczyć i przedwcześnie pożegna się z rozgrywkami pucharowymi. Teraz całą energię będzie musiał skupić na walce o utrzymanie w elicie - i tak najtrudniejszym zadaniu dla beniaminka.
Trzy odpadnięcia dobitnie pokazują, jak niebezpieczna potrafi być pierwsza runda Pucharu Francji - rozgrywana jeszcze przed startem mistrzostw, kiedy faworytom często brakuje odpowiedniego nastawienia.
Pozostałe kluby ze Starligue bez wpadek
Pozostałe ekipy z najwyższej klasy rozgrywkowej sprostały zadaniu i pewnie awansowały do kolejnej rundy:
- Chartres pokonał Elite Val d'Oise (25:18)
- Cesson Rennes wygrał w Saintes (31:23)
- USAM Nîmes poradził sobie z Cournonem (37:32)
- Dunkerque, Valence, Istres i Saran również zameldowały się w drugiej rundzie
Wszystkie wyniki pierwszej rundy
- Pau Billère Handball - Provence Aix UC: 33:27
- Grand Besançon - Sélestat: 29:25
- Elite Val d'Oise - Chartres Métropole: 18:25
- US Saintes - Cesson Rennes: 23:31
- Massy Essonne - Sarrebourg Moselle: 27:29
- Pontault-Combault - Caen: 30:28
- US Créteil - JS Cherbourg: 35:29
- Frontignan - Saran: 28:35
- Cournon - USAM Nîmes: 32:37
- Draguignan - Valence: 25:32
- Dunkerque - US Ivry: 29:27
- Dijon Métropole - Istres Provence: 26:33
Puchar Francji po raz kolejny udowodnił, że hierarchia w handballu bywa złudna. Dla trzech ekip ze Starligue sezon 2026/2027 zaczął się od niepotrzebnego ciosu. Pytanie, jak szybko uda im się o tym zapomnieć.
Źródło: handnews.fr





