Melsungen musiało poradzić sobie bez swojego podstawowego prawego rozgrywającego - kontuzja Dainisa Kristopansa postawiła trenera przed poważnym wyzwaniem taktycznym. Mimo to drużyna nie tylko stanęła na wysokości zadania, ale pokonała jeden z najmocniejszych klubów świata.
Taktyczna elastyczność kluczem do sukcesu
Parrondo sięgnął po kilka wariantów ustawień, w tym grę w przewadze siedmiu zawodników w polu (siedmiu na sześciu), a solidna defensywa przez cały mecz dawała drużynie stabilną podstawę do budowania przewagi.
- Gra bez prawego rozgrywającego to nie jest prosta sprawa. Mieliśmy trzy, cztery pomysły, graliśmy siedmiu na sześciu, a chłopcy byli po prostu fantastyczni. Wszystko działało naprawdę dobrze - powiedział Parrondo po meczu.
Jednym z tych, którzy wykorzystali swoją szansę i wyróżnili się w ofensywie, był Aaron Mensing. Zdobył sześć bramek i stał się jednym z kluczowych ogniw ataku Melsungen w tym spotkaniu.
Magdeburg próbował do końca
Melsungen od początku narzuciło wysokie tempo i zdołało kontrolować przebieg meczu zgodnie z własnym planem. Choć Magdeburg próbował odrobić straty i w końcówce zbliżył się do rywala, gospodarze nie oddali wygranej i ostatecznie triumfowali różnicą trzech bramek.
Trener Parrondo podkreślił po ostatnim gwizdku, że to był sukces całej drużyny - każdy zawodnik dołożył swoją cegiełkę do tego niespodziewanego zwycięstwa nad jednym z faworytów do mistrzowskiego tytułu.
Źródło: hbold.dk





