Lemgo przejęło kontrolę, Hamburg walczył do końca
Początek meczu nie zapowiadał tak spokojnej wygranej gospodarzy. To Hamburg lepiej wszedł w spotkanie - po trafieniach Olivera Norlyka goście wyszli na prowadzenie 4:2. Jednak TBV szybko odpowiedział dynamiczną grą w kontratakach i stopniowo przejmował inicjatywę. Przy stanie 9:7 Lemgo po raz pierwszy wyraźniej odskoczyło rywalowi, a do przerwy prowadziło już 16:13.
Po zmianie stron gospodarz konsekwentnie powiększał przewagę. Przy wyniku 22:16 trener Hamburga poprosił o czas, lecz nie zdołał zatrzymać rozpędzonego TBV. W pewnym momencie Lemgo prowadziło już 30:24. Hamburg nie składał broni i kilkakrotnie zbliżał się na cztery gole, jednak zbyt wiele błędów w ataku pozycyjnym i aż dwanaście strat technicznych kosztowało go szansę na prawdziwe zagrożenie gospodarzom. Ostateczny wynik 34:30 ustalił Adam Nyfjäll.
Dwa klucze do sukcesu: skuteczność i obrona
Sam TBV wskazał dwa główne czynniki swojego triumfu. Po pierwsze - skuteczność. Lemgo rzucało z efektywnością około 67 procent, Hamburg co prawda osiągnął porównywalny wynik (65 proc.), ale popełnił dwanaście strat technicznych. To właśnie te błędy dawały gospodarzom łatwe kontraataki i stabilną przewagę przez całe spotkanie.
Po drugie - defensywa. TBV przez większą część meczu prezentował zwarty, kompaktowy blok obronny - w pierwszej połowie skupiony na zatrzymaniu rzutów z dystansu, po przerwie koncentrujący się na kryciu pivota. Bramkarz Constantin Möstl zanotował osiem obron, tyle samo co jego rywal po drugiej stronie - Robin Paulsen Haug. Pojedynek golkiperów przez długi czas pozostawał wyrównany.
Versteijnen nie do zatrzymania
Absolutnym wyróżniającym się zawodnikiem po stronie Lemgo był Niels Gerardus Versteijnen. Rozgrywający zdobył dziewięć bramek - to jego najlepszy wynik w tym sezonie - i dołożył sześć asyst. Pewnym i skutecznym wsparciem był też Hendrik Wagner, który siedmiokrotnie trafiał do siatki, wielokrotnie wykorzystując swoją fizyczną przewagę w akcjach z drugiej linii.
W szeregach Hamburga na uwagę zasługuje Martin Hovde - pivot zdobył siedem bramek przy stuprocentowej skuteczności. Norlyk po obiecującym początku skończył spotkanie z pięcioma trafieniami, tracąc jednak wyraźnie na sile przebicia w drugiej połowie.
Ważne zwycięstwo po trudnym okresie
Ten wynik ma dla TBV szczególne znaczenie. Zespół z Lemgo przystępował do meczu po rozczarowującym występie przeciwko HC Erlangen i porażce we Flensburgu, a do tego musiał radzić sobie bez kontuzjowanego kapitana Tima Sutona. Adam Nyfjäll skomentował sytuację drużyny wprost: „Każdy, kto obserwuje Bundesligę nieco dłużej, wie, jak trudno jest potwierdzić formę po takim sezonie jak poprzedni. Może czasami chcemy tego zbyt mocno”.
Christian O'Sullivan z kolei wskazał na przepis na sukces w tym konkretnym meczu: „Dziś pracowaliśmy znacznie ciężej i efektywniej w obronie, lepiej poruszaliśmy nogami, wywieraliśmy presję na Hamburg - i w efekcie dostawaliśmy szansę na kontraataki”.
Pozytywne wrażenie po stronie Lemgo zrobił też nowy nabytek Lenny Rubin - cztery bramki i stałe kłopoty, jakie sprawiał defensywie Hamburga, dobrze wróżą na przyszłość. Noah Beyer z kolei nie szczędził pochwał rywalowi: „TBV wygrał dziś zasłużenie. Grają konsekwentnie swoje, po prostu inteligentnie - Hutecek, Versteijnen, Lenny Rubin”.
Tabela i kolejne mecze
Dzięki wygranej TBV Lemgo Lippe awansowało z 13. na 11. miejsce w tabeli, wyrównując bilans punktowy (6:6). Handball Club Hamburg pozostaje na 14. pozycji z dorobkiem zaledwie 3:11 punktów.
Lemgo już w najbliższą niedzielę wyjedzie do TVB Stuttgart. Hamburg ma nieco więcej czasu na regenerację - kolejny mecz rozegra 11 października, wyjeżdżając do THW Kiel, co otwiera serię spotkań na wyjeździe.
Statystyki meczu
TBV Lemgo Lippe - Handball Club Hamburg 34:30 (16:13)
- TBV Lemgo Lippe: Möstl (8 obron), Ebner; Versteijnen 9, Wagner 7, Nyfjäll 5, Rubin 4, Wanner 4, Zehnder 2/2, Hutecek 2, Willecke 1, Theilinger, O'Sullivan, Carstensen, Kehrmann, Valkovskis
- Handball Club Hamburg: Haug (8 obron), Nowottny (4 obrony); Hovde 7, Jørgensen 5, Norlyk 5, Beyer 4, Gadza 2, Schmidt 2, Kofler 1, Unbehaun 1, Geenen 1, Andersen 1/1, Hadzic 1, Axmann, Daling, Olafsson
- Najlepsi zawodnicy: Niels Gerardus Versteijnen (HPI 92) / Martin Hovde (HPI 90)
- Kary dwuminutowe: 2:2
Źródło: opel-hbl.de





