Lider kontra lider - tak można w skrócie opisać poniedziałkowe spotkanie w Blue Water Dokken. Ribe-Esbjerg HH i GOG są nierozłączne na czele tabeli Herreligaen.
Szacunek dla Ribe-Esbjerg, ale ambicje GOG bez zmian
Trener GOG Kasper Christensen nie ukrywa, że Ribe-Esbjerg HH pozytywnie zaskoczyło go w tym sezonie. - Mamy duży szacunek dla Ribe-Esbjerg. Naprawdę dobrze im idzie. Mieli co prawda niezbyt trudny terminarz, ale mecze trzeba wygrywać. 11 punktów po sześciu kolejkach to świetny wynik - przyznał szkoleniowiec w rozmowie z portalem MigogEsbjerg.
Christensen wskazał na kilka kluczowych elementów siły rywala: stabilność składu, solidną obronę oraz skuteczną grę w kontratakach. Szczególnie wyróżnił duet bramkarz-skrzydłowy - Salah Boutaf i Jerry Tollbring. Ten drugi, były zawodnik GOG, według trenera wygląda jak za dawnych, najlepszych czasów.
- Dobrze stoją w obronie, a ich kontratak z Jerrym i precyzyjnymi wyrzutami Salaha prezentuje się ostro. W ogóle mam wrażenie, że „stary” Jerry wrócił - ocenił Christensen.
Obie drużyny z gorzkimi wspomnieniami po pucharze
Na poniedziałkowy mecz oba zespoły wchodzą po bolesnych porażkach w Pucharze Danii. Ribe-Esbjerg odpadło z turnieju po przegranej z Mors-Thy, natomiast GOG niespodziewanie zostało wyeliminowane przez Sønderjyske. Dla piłkarzy ręcznych z Fionii to szczególny powód, by jak najszybciej zapomnieć o tej wpadce i skupić się na ligowej rywalizacji.
Ribe-Esbjerg bez trenera głównego
Choć bukmacherzy stawiają GOG w roli faworyta, historia ostatnich spotkań w Blue Water Dokken daje gospodarzom powody do optymizmu - w trzech ostatnich domowych meczach z GOG Ribe-Esbjerg wygrało dwa razy i raz zremisowało.
Mecz odbędzie się jednak w wyjątkowych okolicznościach dla drużyny gospodarzy. Główny trener Marc Uhd nie zasiądzie na ławce - odbywa zawieszenie za czerwoną kartkę otrzymaną w pucharowym meczu z Mors-Thy. Zespół w tym kluczowym starciu poprowadzi asystent Ole Damgaard.
Źródło: hbold.dk





