W pierwszych trzydziestu minutach zawodnicy Fredericii popełnili sześć błędów technicznych, brakowało im intensywności i schodzili do szatni z sześcioma bramkami straty.
Rozmowa w przerwie
Trener Mathias Madsen w rozmowie z Fredericia AVISEN wyjaśnił, co mówił zawodnikom w szatni:
- Powiedziałem spokojnie, że musimy zmienić pewne rzeczy. Zabrakło energii w ataku, kompletnie nie robiliśmy tego, co chcieliśmy. Kolding grał bezbłędnie i ani razu nie udało nam się zmusić go do błędu. To mnie irytowało - przyznał szkoleniowiec (tłum. red.).
Madsen zwrócił też uwagę na tempo gry: - Na pewno brakowało mi tej szybkości, z jaką zespół grał w innych meczach. Uważam, że w drugiej połowie naprawdę udało nam się ją wprowadzić (tłum. red.).
Druga połowa
Po przerwie Fredericia skutecznie broniła się przed grą siedmiu na sześciu w wykonaniu rywali i karała gospodarzy bramkami do pustej bramki. Wyróżniali się Anders Kragh Martinussen i William Moberg.
Ważną postacią drugiej połowy był też bramkarz Torbjørn Bergerud, którego obrony po zmianie stron pozwoliły gościom odrobić straty i zdobyć dwa punkty.
Źródło: hbold.dk





