Sobotni wieczór w Centrum Sportu GUMed przyniesie starcie dwóch legend polskiej piłki ręcznej. O godzinie 18:00 gospodarze parkietu z Gdańska podejmą wrocławski Śląsk w meczu, który można śmiało nazwać konfrontacją starych mistrzów. Spotkanie pokaże Polsat Sport 2.
Dziedzictwo mistrzów
Gdy mówimy o tradycji w polskiej piłce ręcznej, Wybrzeże i Śląsk są klubami z najwyższej półki. Wrocławski zespół może pochwalić się imponującym dorobkiem piętnastu tytułów mistrza Polski, co stawia go w ścisłej czołówce najbardziej utytułowanych drużyn w historii. Gdańszczanie z dziesięcioma mistrzostwami kraju również mają czym się pochwalić. Obie ekipy przez lata wielokrotnie rywalizowały o najważniejsze trofea w kraju.
Powrót po roku nieobecności
W ostatnim czasie ścieżki obu klubów nie zawsze się przecinały na ligowych parkietach. Śląsk po jednym z poprzednich sezonów pożegnał się z elitą, ale jego nieobecność w LOTTO Superlidze trwała zaledwie dwanaście miesięcy. Wrocławianie szybko odzyskali miejsce w stawce i ponownie mogą mierzyć się z najlepszymi w Polsce.
Ostatnie bezpośrednie konfrontacje obu drużyn zakończyły się dwukrotnie triumfem Wybrzeża - identycznym wynikiem 37:33, zarówno w Gdańsku, jak i na wyjeździe. Od tamtej pory wiele się jednak pozmieniało, zwłaszcza w szeregach zespołu z Wrocławia.
Znajome twarze w barwach rywala
Ciekawym wątkiem sobotniej rywalizacji będzie obecność w kadrze Śląska aż czterech byłych zawodników gdańskiego klubu. Patryk Niedzielenko, Kacper Adamski, Mateusz Góralski oraz Marek Marciniak doskonale znają realia gry w hali GUMed, tym razem jednak wyjdą na parkiet po drugiej stronie barykady.
„Myślę, że Wrocław, wracając po roku do LOTTO Superligi, w każdym meczu będzie chciał pokazać, na co go stać i na pewno nie zabraknie walki i emocji do samego końca. Ich skład zmienił się, odkąd ostatni raz rywalizowali w naszej lidze, co na pewno czyni to spotkanie ciekawszym" - ocenia Mikołaj Rodak.
Identyczny bilans przed sobotnim starciem
Start w nowy sezon pokazał, że Śląsk nie potrzebuje długiego okresu adaptacji. Inaugurację rozgrywek wrocławianie zaliczyli skutecznie, rozbijając Piotrkowianina aż 29:21. Tydzień później przyszło jednak rozczarowanie - mimo prowadzenia do przerwy 11:9 z KGHM Chrobrym Głogów, ostatecznie musieli uznać wyższość głogowian, przegrywając 19:24.
PGE Wybrzeże natomiast otworzyło sezon dramatycznym pojedynkiem z Zepter KPR Legionowo na własnym parkiecie. Przy pełnych trybunach GUMedu o losach meczu decydowały końcowe sekundy, a goście cieszyli się z wygranej 34:33. W drugiej kolejce gdańszczanie pojechali do Mielca i stamtąd przywieźli pierwsze punkty, pokonując Handball Stal 28:24.
Sobotni mecz będzie więc starciem drużyn o identycznym dorobku - jedno zwycięstwo i jedna porażka. Która z ekip dopisze kolejne punkty do swojego konta? Odpowiedź poznamy już za kilka dni.
Źródło: orlen-superliga.pl





