Handball Stal Mielec przegrał u siebie z PGE Wybrzeżem Gdańsk 24:28 w pierwszym domowym meczu sezonu LOTTO Superligi, ale przez większą część spotkania stawiał czoła brązowym medalistom. Po meczu głos zabrali rozgrywający Jakub Tokarz i trener Arkadiusz Ossowski, zgodnie wskazując, że o porażce zdecydowała końcówka.
„Po takim meczu naprawdę ciężko coś powiedzieć. Mogliśmy ten mecz wziąć. Do 50. minuty graliśmy bramka za bramkę. Zabrakło niestety skuteczności, a bramkarz gości zagrał niesamowity mecz" - ocenił Tokarz. Rozgrywający pogratulował rywalom i zapowiedział powrót do pracy.
Podobnie spotkanie podsumował trener mielczan. „W końcówce chyba opadliśmy z sił. Nie rzuciliśmy kilku setek, Gdańsk kontrował i odjechali nam. Przez te 52 minuty graliśmy super" - mówił Ossowski. Szkoleniowiec zwrócił uwagę na krótką ławkę, ale zastrzegł, że nie chce zrzucać na nią całej odpowiedzialności: „Taki mamy skład i tak będziemy grali".





