Alexander Løke Gautestad (Norwegia) - rozgrywający kołowy
Jego matka, Heidi Løke, zdobyła złoty medal olimpijski w 2012 roku, a wujek Frank Løke został wybrany najlepszym kołowym mistrzostw Europy mężczyzn w 2008 roku. Dziewiętnastoletni Alexander poszedł w ich ślady i gra na tej samej pozycji. Marzeniem młodego Norwega jest olimpijskie złoto - tak jak matki. Wszystko wskazuje na to, że nieprędko zniknie z czołowych parkietów.
Thomas Omeyer (Francja) - rozgrywający środkowy
Thierry Omeyer to jeden z największych bramkarzy w dziejach piłki ręcznej - zdobył wszystko, co zdobyć można. Jego brat bliźniak, Christian, grał na pierwszoligowym poziomie jako lewoskrzydłowy i obrońca, choć nigdy nie był tak znany. To właśnie Christian przekazał handballowe geny swojemu synowi, Thomasowi. Dziewiętnastolatek gra na pozycji rozgrywającego środkowego w akademii Paris Saint-Germain i zdążył już zadebiutować w pierwszej drużynie w sezonie 2024/25. Rozwija się pod czujnym okiem wujka Thierry'ego, który pełni funkcję dyrektora generalnego PSG.
Petar Šprem (Chorwacja) - prawoskrzydłowy
Legenda chorwackich prawoskrzydłowych trwa. Dziewiętnastoletni Petar Šprem, syn Gorana Šprem, regularnie zaliczał się do najlepszych strzelców na młodzieżowych turniejach - zarówno na M18 EHF EURO 2024, jak i na mistrzostwach świata do lat 19. Podobnie jak ojciec, występował w barwach RK Zagreb, po czym w 2025 roku przeniósł się do Dugo Selo. W Rumunii będzie jednym z zawodników, których kibice i trenerzy będą śledzić z największą uwagą.
Marcos Fis (Hiszpania) - rozgrywający prawoskrzydłowy
Debiut Marcosa Fisa w reprezentacji Hiszpanii w styczniu tego roku zrobił na wszystkich duże wrażenie. Dziewiętnastolatek grający w Fraikin BM. Granollers zdobył 19 bramek w siedmiu spotkaniach, w tym aż dziewięć w meczu z późniejszymi mistrzami Europy - Danią. Teraz na M20 EHF EURO 2026 chce powtórzyć ten wyczyn. Jego ojciec, Julio Fis, były gracz Veszprému i Kielu, wygrał EHF Champions League w 2006 roku z Ciudad Real. To wielkie buty do wypełnienia - ale młody Marcos już pokazał, że go na to stać.
Źródło: eurohandball.com





