Lepiej w tym pojedynku zaczęło Skövde, które od pierwszych minut narzuciło własne tempo i przejęło inicjatywę. Pierwsze trafienie dla Skara HF zdobyła z rzutu karnego Melanie Felber - dopiero w 5. minucie. W szeregach gości wyróżniała się Selma Hestner Olsson, której szybkość i kreatywność sprawiały gospodarzom spore problemy.
Wyrównana pierwsza połowa
Skara stopniowo odrabiała straty i coraz śmielej wchodziła w mecz. Kluczową postacią stała się Evi Jaspers, która świetnie odnajdywała się między liniami i doskonale współpracowała z Felber. To właśnie ten duet wypracował bramkę na 13:12, dającą Skarze pierwsze prowadzenie w meczu.
Skara przejęła kontrolę
Pierwsza połowa obfitowała w zwroty akcji - inicjatywa przechodziła z rąk do rąk kilkakrotnie. Do przerwy lepiej jednak spisywały się gospodynie i schodziły do szatni z minimalną przewagą 19:18.
Po zmianie stron Skövde przez dłuższy czas nie mogło znaleźć swojego rytmu, a Skara dostała zastrzyk energii - między innymi dzięki udanemu wejściu z ławki Meji Norrgård. Prawdziwym piorunem okazała się Mathilda Lundström, która zdobyła cztery bramki z rzędu, pozwalając gospodarzom odskoczyć na 29:23.
Skövde nie zamierzało rezygnować. Selma Hestner Olsson konsekwentnie zmniejszała straty i trzymała rywalki w napięciu aż do ostatniego gwizdka. Jednak Skara obroniła przewagę i wygrała 37:33, zapewniając sobie awans do półfinału.
Co dalej?
W półfinale Pucharu Szwecji Skara HF zmierzy się z IK Sävehof. Zapowiada się starcie na najwyższym poziomie - oba kluby należą do czołówki szwedzkiej piłki ręcznej kobiet.
Wynik: Skara HF - Skövde HF 37:33 (19:18)
Źródło: handbollskanalen.se





