Nowy dom, nowy sezon i od razu zwycięstwo - Skanderborg AGF Håndbold zaliczył inaugurację marzeń. Wybudowana z rozmachem FREJA Arena doczekała się chrzcin godnych swojej rangi, a kibice mogli świętować nie tylko otwarcie obiektu, ale i przekonującą wygraną z TMS Ringsted.
Atak nie do zatrzymania
SAH przez całe spotkanie miało pełną kontrolę nad przebiegiem gry. Szczególnie imponowała formacja ofensywna gospodarzy - piłkarze ręczni ze Skanderborga konsekwentnie znajdowali luki w defensywie rywala i skrupulatnie wykorzystywali kontrataki. Ringsted próbowało ratować sytuację, sięgając po grę sześciu w polu przeciwko siedmiu, lecz strategia ta okazała się mieczem obosiecznym - SAH kilkakrotnie trafiało do pustej bramki, co tylko powiększało prowadzenie.
Wynik 40:34 mówi sam za siebie. To nie było byle zwycięstwo na inaugurację - to był popis.
"Do cholery, to była świetna robota"
Po końcowym gwizdku trener SAH Nick Rasmussen nie krył zadowolenia w szatni. „Do cholery, to była świetna robota. Naprawdę świetnie gramy z piłką i teraz wszystko idzie nam cały czas trochę w górę. Znakomicie to ogarniamy" - powiedział na oficjalnej stronie klubu.
Dwa punkty na koncie po pierwszej kolejce, 40 bramek zdobytych i historyczna inauguracja nowego obiektu - trudno wyobrazić sobie lepszy start sezonu dla Skanderborg AGF Håndbold.
Źródło: hbold.dk





