Fatalny początek gospodarzy
Fenix Toulouse HB nie mógł sobie wymarzyć gorszego startu. Już w pierwszych minutach drużyna z Tuluzy oddała inicjatywę rywalom, tracąc cztery bramki bez odpowiedzi (0:4). W słabej grze zespołu wyraźnie odcinał się bramkarz Jef Lettens, który niedawno przedłużył kontrakt z klubem - zanotował łącznie 15 parad przy skuteczności 38%. Dopiero interwencja Danijela Andjelkovicia nieco ustabilizowała grę Tuluzy.
Goście ze Strasburga pojawili się na boisku mocno osłabieni - zabrakło kilku kluczowych zawodników: Grégoire'a Plata, Quentina Eymanna, Oreste'a Vescovo i Hugo Van Ee. Mimo to Sélestat zaczęło odczuwać zmęczenie pod koniec pierwszej połowy. Tuluza odrobiła straty i do szatni schodziła z prowadzeniem 14:12, a niemały udział w tym miał młody Jules Gougeon, który bardzo dobrze wszedł z ławki rezerwowych.
Dramatyczna końcówka i historyczne zwycięstwo Sélestat
Po przerwie Fenix przez pewien czas trzymał kontrolę nad meczem, prowadząc 19:16 w 43. minucie. Wydawało się, że Tuluza w końcu sięgnie po pierwsze punkty w sezonie. Szala zaczęła się jednak przechylać za sprawą bramkarza gości - reprezentant Francji Romain Mathias (15 parad, 39%) był nie do pokonania i to jego interwencje pchnęły Sélestat do wyrównania na 19:19 w 48. minucie.
Tuluza odpowiedziała i prowadziła już 24:22 na cztery minuty przed końcem, mając zwycięstwo niemal w garści. Wtedy głos zabrał Tony Mendy - wcześniej praktycznie niewidoczny na boisku - który zdobył trzy ostatnie bramki dla swojego zespołu. Jednocześnie defensywa Sélestat stała się kompletnie szczelna i nie pozwoliła gospodarzom na żadną odpowiedź. Mecz zakończył się wynikiem 25:24 dla ekipy z Alzacji.
Tuluza w poważnych tarapatach
To historyczne zwycięstwo Sélestat w Tuluzie - poprzedni triumf ekipy z Alzacji w tym mieście miał miejsce w 2012 roku. Dla Fenix HB to natomiast sygnał alarmowy - trzy porażki w trzech meczach na starcie sezonu to wynik, który stawia pod znakiem zapytania ambicje i możliwości tej drużyny. Kolejne spotkanie Tuluza rozegra w niedzielę 27 września, kiedy zmierzy się na wyjeździe z HBC Nantes.
Źródło: handnews.fr





