Rok temu walka o przeżycie, dziś - apetyt rośnie
Kiedy Sélestat awansowało do Starligue przez fazę play-off z Proligue, nikt nie spodziewał się, że Alsatczycy sprawią tyle kłopotów rywalom. Już w pierwszej kolejce wyrwali remis na wyjeździe z Limoges, dając sygnał, że nie przyjechali do elity po to, żeby zapełniać tabelę. Po kilku frustrujących porażkach drużyna odniosła pierwsze zwycięstwo w październiku, pokonując Dunkerque, i od tamtej chwili konsekwentnie pięła się w górę. Utrzymanie zapewnili sobie przed ostatnią kolejką - mimo fali kontuzji, która przez cały sezon przetrzebiała skład.
- To był niezwykły sezon pod względem charakteru. Celem było utrzymanie przy minimalnych zmianach w składzie, zgodnie z filozofią klubu, zakładającą pracę z młodą grupą - podsumowuje szkoleniowiec Laurent Busselier.
Ambicje na nowy sezon
Na papierze cel pozostaje ten sam: utrzymanie w Starligue. Ale między wierszami słychać coś więcej.
- To jest główny cel. Ale z zawodnikami wyznaczyliśmy sobie też cel progresji i spoglądania wyżej w tabeli. Myślę, że to osiągalne, choć sezon jest długi i nie można go lekceważyć - przyznaje Busselier.
Mocnym fundamentem drużyny pozostaje stawianie na lokalny talent. W kadrze znalazło się aż siedmiu graczy wychowanych w klubie lub w regionie Alzacji: Jaeger, Pompom, Egermann, Van Ee, Plat, Vescovo i Weber. Ta strategia coraz wyraźniej przynosi efekty.
Transfery - minimalne ruchy, maksymalna ciągłość
Przybycia: Romain Mathias (bramkarz, z Istres), Miljan Ivanovic (rozgrywający, z Cherbourg)
Odejścia: Steven George Baltyde (do Molsheim), Gustave Deloye (do Besançon), Simon Rebel (do Besançon), Léo Villain (do Dunkerque)
Sélestat postawiło na spokój i stabilizację. Miljan Ivanovic przyszedł z Cherbourg, by zastąpić kontuzjowanego długoterminowo Hugo Van Ee, który doznał urwania więzadeł krzyżowych. Z kolei powrót Romaina Mathiasa między słupki nie był pierwotnie planowany - ale gdy szansa się pojawiła, klub błyskawicznie zareagował.
- Klub potrafił przekonać Romaina do powrotu, a fakt, że dobrze zna to miejsce, bardzo pomógł. Romann Carle miał być naszą drugą bramką, więc to on traci na tej zmianie. Staramy się jednak znaleźć mu dobre wyjście, żeby mógł się dalej rozwijać na naszym poziomie - tłumaczy Busselier.
Zawodnik do obserwowania: Romain Mathias
Pozyskanie Romaina Mathiasa to prawdziwy transfer-niespodzianka tego lata. Po spadku Istres z Starligue 28-letni reprezentant Francji szukał nowego klubu w elicie i znalazł go w miejscu, które dobrze zna - w Sélestat, gdzie już wcześniej grał.
- Musiało się to opłacać obu stronom i tak właśnie było. Byłem zaskoczony propozycją Sélestat, ale bardzo się cieszę, że wracam do klubu, który znam, który niewiele się zmienił, a w którym zawodnicy wyraźnie urośli - mówi sam zainteresowany.
Mathias nie ukrywa, że presja istnieje - ale nie jest dla niego nowością. - W Istres też ją czułem, gdy zastępowałem Vincenta Gérarda na pozycji jedynki - przypomina. Po sezonie w Sélestat bramkarz ma związać się z Nantes. Zanim to jednak nastąpi, jego priorytetem jest pomóc Alsatczykom w realizacji nowych ambicji - utrzymania i, być może, czegoś więcej.
Źródło: handnews.fr




