Spokojne prowadzenie i dreszczyk emocji na końcu
Gospodynie od początku dyktowały warunki gry i do przerwy wypracowały solidną przewagę - 18:14. Po zmianie stron Minaur Baia Mare nie zamierzało się poddawać i systematycznie odrabiało straty. Przez chwilę gościniom brakowało zaledwie jednej bramki do wyrównania, a napięcie na parkiecie wyraźnie rosło.
Punktem zwrotnym okazał się fragment meczu przy stanie 22:21. Wówczas SCM Râmnicu Vâlcea przejęło inicjatywę i zanotowało serię czterech kolejnych trafień z rzędu. W 54. minucie na tablicy wyników widniało już 26:22, co praktycznie przesądziło o losach spotkania. Drużyna dotrwała do końcowego gwizdka i zamknęła mecz wynikiem 28:26.
Duńskie ślady w Vâlcea
SCM Râmnicu Vâlcea to klub z wyraźnym duńskim akcentem. W składzie znalazły się m.in. Maria Lykkegaard i Amalie Wulff, a do nich dołączyła Emilie Hegh Arntzen - była zawodniczka Ikast. Na skrzydłach gra natomiast duet dobrze znany kibicom Team Esbjerg: Sarah Dekker i Zoë Sprengers.
Latem klub przeszedł poważną przebudowę kadry. Lykkegaard wywalczyła już podczas sparingów pozycję pierwszego wyboru na środku rozegrania, a niedawno kontrakt z Vâlcea do 2028 roku podpisała również Marie-Hélène Sajka, wcześniej związana z NFH.
Obiecujące otwarcie sezonu
Mimo że rywalki walczyły do końca, zwycięstwo Vâlcea nie było przypadkowe. Drużyna pokazała charakter w kluczowym momencie i potrafiła zadać decydujący cios w odpowiedniej chwili. Pierwsze ligowe trzy punkty to dobry fundament przed dalszą rywalizacją w rumuńskiej lidze.
Źródło: hbold.dk





