Gorąca historia przed hitem kolejki
Między tymi dwoma klubami wciąż wre. Zaledwie 22 sierpnia w Monachium, podczas Rexel Super Cup, SC Magdeburg rozgromił Füchse Berlin 37:31 na wyprzedanym SAP Garden. Trener berlińczyków Nicolej Krickau przyznał po meczu wprost, że był to „zasłużony triumf Magdeburga od pierwszej do sześćdziesiątej minuty", i zapowiedział, że przed ligowym starciem zespół musi wyeliminować błędy, które kosztowały go drogo w Monachium.
Dla Benneta Wiegerta, szkoleniowca SCM, Superpuchar był ostatnim brakującym tytułem w jego trenerskiej gablocie - wcześniej zdobył z Magdeburgiem mistrzostwo Niemiec, Puchar DHB, Ligę Mistrzów, European League i Klubowe Mistrzostwo Świata. Co ciekawe, trofeum nie było mu zupełnie obce: w 2001 roku sam brał udział jako zawodnik w poprzednim Superpucharze Magdeburga, wygranym 28:25 z Bad Schwartau.
Jeszcze świeższe wspomnienia ma Berlin z wcześniejszego okresu - w czerwcu Füchse pokonali SCM 40:35 w półfinale Ligi Mistrzów na wyprzedanej LANXESS arenie w Kolonii.
Identyczny start obu drużyn w lidze
W pierwszej kolejce Opel HBL zarówno Magdeburg, jak i Berlin wygrali po 33:31 - to rzadka zbieżność. Füchse pokonali w Berlinie aktualnego zdobywcę European League i uczestnika LM, MT Melsungen, prowadząc już po pierwszej połowie 17:9. SCM natomiast wywiózł dwa punkty z trudnego terenu - od zawsze groźnego na własnym boisku VfL Gummersbach (czwarty w lidze poprzedniego sezonu).
Kolejna ciekawostka: najskuteczniejsi strzelcy obu drużyn - Matthias Musche z SCM i Matthes Langhoff z Füchse - trafili do siatki dokładnie po dziewięć razy każdy.
Wiegert przyznał po meczu w Gummersbach, że jego zespół miał trochę szczęścia w dramatycznej końcówce, a dodatkowo skomplikował mu sytuację kontuzja Albina Lagergrena - MVP Superpucharu, który spędził na boisku tylko kilka minut. Berlin z kolei wciąż nie mógł liczyć na Fabiana Wiedego (po zerwaniu więzadeł krzyżowych) oraz Nilsa Lichtleina (po operacji stopy).
Szczególny moment przeżył w pierwszej kolejce Mathias Gidsel. Duński gwiazdor i najlepszy piłkarz ręczny świata zdobył w debiucie swojego piątego sezonu w HBL tysięczną bramkę w Bundeslidze. Osiągnięcie tym bardziej imponujące, że zajęło mu to zaledwie 128 spotkań - to średnia 7,81 gola na mecz.
Dominacja dwóch gigantów przez ostatnie pięć lat
Zestawienie osiągnięć obu klubów z ostatniego pięciolecia mówi samo za siebie:
- Mistrzostwo Niemiec: SCM trzykrotnie (2022, 2024, 2026), Füchse raz (2025) - przerwę w tej dominacji zrobił jedynie THW Kiel w 2023 roku
- Puchar DHB: oba kluby po razie - Magdeburg w 2024, Berlin w 2026
- Liga Mistrzów: SCM cztery razy z rzędu w Final4 (2023-2026), dwukrotny triumfator (2023 i 2025); Füchse dwukrotnie w finale (2025 i 2026), oba razy jednak przegrane - z Magdeburgiem i Barceloną
W minionym sezonie ligowym przepaść między SCM a Berlinem była wyjątkowo wyraźna. Magdeburg zakończył rozgrywki z dorobkiem 64:4 punktów, tracąc tylko jeden mecz (z THW Kiel) i remisując dwa razy. Berlin ukończył sezon na drugiej pozycji z wynikiem 55:13 - różnica dziewięciu punktów rzadko kiedy tak dobitnie odzwierciedla dominację jednej drużyny.
W bezpośrednich ligowych starciach minionego sezonu SCM był wyraźnie lepszy: wygrał 39:32 na wyjeździe w Berlinie, a potem 35:33 u siebie.
Statystyki spotkań w GETEC-Arenie
Historia wzajemnych meczów w hali Magdeburga lekko faworyzuje Berlin - na 19 ligowych spotkań w GETEC-Arenie Füchse wygrali dziewięć razy, SCM osiem. W ogólnym bilansie 38 ligowych starć berlińczycy prowadzą 20:13. Jednak w sześciu ostatnich domowych meczach Magdeburg wygrał pięć razy, a jedynym wyjątkiem był sezon 2024/25, kiedy to Füchse zwyciężyli tu 33:30.
Wszystko wskazuje na to, że czwartkowy mecz będzie kolejnym rozdziałem jednej z najgorętszych rywalizacji w europejskiej piłce ręcznej.
Źródło: opel-hbl.de





