Obrona rozstrzygnęła mecz już w pierwszej połowie
Spotkanie zostało rozstrzygnięte przede wszystkim w defensywie. Magdeburg przez całe 60 minut trzymał rywali w żelaznym uścisku, dopuszczając THW Kiel do zaledwie dziewięciu trafień do przerwy i 26 przez cały mecz. Gospodarze bronili zwarcie, wygrywali kluczowe pojedynki jeden na jeden i zmuszali kilończyków do oddawania strzałów z odległości. A właśnie tam goście regularnie zawodzili.
Znakomicie spisali się obaj bramkarze Magdeburga. Matej Mandić bronił w pierwszej części spotkania i skończył mecz z sześcioma paradami, natomiast Dominik Kuzmanović zastąpił go w drugiej połowie i zatrzymał aż osiem piłek, w tym trzy karne. „Myślę, że to obrona była dziś kluczem. Zatrzymaliśmy silny Kiel na 26 bramkach - to jedna z naszych największych zalet” - powiedział po meczu Mandić.
Magnusson i Kristjansson rozkładali obronę Kiel na łopatki
W ataku Magdeburg błyszczał skutecznością i indywidualną klasą. Omar Ingi Magnusson był bezsprzecznie najjaśniejszym punktem całego spotkania - zdobył 11 bramek, w tym pięć karnych, i otrzymał najwyższy wskaźnik wydajności meczu HPI na poziomie 98. Nie mniej ważną rolę odegrał Gisli Thorgeir Kristjansson, który pięcioma trafieniami i sześcioma asystami bezlitośnie rozgrywał obrońców Kiel po lewej stronie ataku.
Po stronie gości jakoś ratował sytuację Domen Makuc, który zdobył dziewięć bramek i przez długi czas był jedynym pewnym punktem w ofensywie THW.
Szybki start gospodarzy przesądził o losach meczu
Po remisie 2:2 Magdeburg błyskawicznie przejął kontrolę nad meczem. Do 15. minuty prowadził już 8:3, a Kiel przez cały ten czas nie potrafił wykorzystać licznych sytuacji do rzutów z drugiej linii. Do przerwy było 15:9, co Magnus Saugstrup skomentował po końcowym gwizdku: „Utrzymać THW Kiel poniżej dziesięciu bramek - to coś, co nie jest łatwe. Walczyliśmy i trzymaliśmy się razem.”
Po zmianie stron trener Kiel Börge Lund sięgnął po zmianę bramkarza - zamiast Andreasa Wolffa wszedł Gonzalo Perez de Vargas - i zdecydował się grać z siedmioma zawodnikami w polu. Goście wyraźnie poprawili grę w ofensywie i w drugiej połowie zdobyli 17 bramek, ale bliżej niż na pięć trafień do rywali nie podeszli. Magdeburg grał spokojnie i skutecznie, a Kuzmanović regularnie interweniował. Wynik 32:26 był odzwierciedleniem zdecydowanej przewagi gospodarzy przez większość meczu.
Lund po meczu przyznał, że jego drużyna dobrze weszła w spotkanie, ale nie wykorzystała stworzonych sobie okazji w pierwszej połowie: „Obrona stała, byliśmy zwarci, stwarzaliśmy sobie dobre sytuacje - ale ich nie wykorzystywaliśmy.” Potem, jak mówił trener, rosnąca defensywa Magdeburga i gorąca atmosfera w hali zrobiły swoje.
Magdeburg na czele tabeli, Kiel spada na trzecie miejsce
Zwycięstwo ma dla Magdeburga szczególną wagę - wcześniej drużyna poniosła porażkę z Melsungen, a teraz odpowiedziała mistrzowskim meczem i udowodniła, że jej aspiracje w walce o tytuł są jak najbardziej poważne. Dla THW Kiel, który wciąż się formuje pod nowym szkoleniowcem i z nowymi liderami, była to pierwsza przegrana w tym sezonie.
Po tym meczu tabela Bundesligi wygląda następująco:
- 1. SC Magdeburg - 12:2 pkt (awans z miejsca trzeciego)
- 2. SG Flensburg-Handewitt - 11:1 pkt
- 3. THW Kiel - 11:3 pkt
Już w najbliższy weekend oba kluby wracają do akcji. THW Kiel w sobotę podejmie u siebie VfL Gummersbach, natomiast SC Magdeburg zagra w niedzielę na własnym parkiecie z HC Erlangen.
Statystyki meczu
SC Magdeburg - THW Kiel 32:26 (15:9)
SC Magdeburg: Kuzmanović (8 parad), Mandić (6 parad); Magnusson 11 (5 kar.), Kristjansson 5, Claar 4, Lagergren 4, Saugstrup 3, Serradilla 1, Bergendahl 1, Musche 1, Mertens 1, Pettersson 1
THW Kiel: Wolff (7 parad), Vargas (1 parada); Makuc 9 (3 kar.), Reinkind 3, Johansson 3, Skipagøtu 2, Köster 2, Büchner 2, Dahmke 2, Zerbe 2, Nacinovic 1
Najlepsi zawodnicy: Omar Ingi Magnusson (HPI 98) / Domen Makuc (HPI 83)
Widzów: 6600 (GETEC Arena)
Źródło: opel-hbl.de





