Kontuzja Magnusa Perssona postawiła sztab szkoleniowy Sävehof przed poważnym problemem. Na pozycji prawego rozgrywającego pozostał praktycznie sam Jesper Røisland, co zmusiło klub do pilnego poszukiwania wzmocnienia na rynku transferowym.
Oferta odrzucona, negocjacje zerwane
Według informacji szwedzkiego Sportbladet, Sävehof złożył ofertę za Månsa Fredrikssona z Önnereds HK - podobno sięgającą nawet 500 000 koron szwedzkich. Önnered odrzucił jednak propozycję, nie zamierzając rozstawać się ze swoim zawodnikiem.
Kolejnym kandydatem był Colin Tønnesen z Malmö. 20-latek miał jednak inne plany - odrzucił zainteresowanie Sävehof, zanim kluby zdążyły usiąść do stołu negocjacyjnego.
Kolejne próby również bez efektu
Na tym poszukiwania się nie zakończyły. Sävehof miał kontaktować się również z Emilem Berlinem ze Sportingu oraz Andreasem Langiem z HØJ. Żadna z tych rozmów nie przyniosła jednak oczekiwanego rezultatu.
Klub wciąż pozostaje więc z luką kadrową na pozycji prawego rozgrywającego i będzie musiał szukać innego rozwiązania.
Źródło: handbollskanalen.se





