Viborg HK po raz ostatni wystąpił w finale EHF European League Women w sezonie 2021/22 - wówczas w Grazu drużyna przegrała z SG BBM Bietigheim i musiała zadowolić się srebrem. Przez kolejne trzy sezony klub w ogóle nie brał udziału w rozgrywkach europejskich. Teraz jest jednak z powrotem - i to od razu w wielkim finale.
Wyjątkowe przeżycie
Sara Hald, jedna z kapitanek Viborg HK i jedyna zawodniczka, która uczestniczyła też w poprzednim finale, nie kryje radości z powrotu na najwyższy poziom europejskich rozgrywek.
- Czujemy się bardzo dobrze. Przez cały czas w klubie mieliśmy jasny cel: wrócić do europejskiej rywalizacji. To, że dotarłyśmy aż do finału, to ogromny krok. Wszystkie dziewczyny są podekscytowane - i słusznie, bo to wielka sprawa zarówno dla nas, jak i dla całego klubu - mówiła Hald.
Rozgrywająca podkreśla, że obecny zespół to zupełnie inny skład niż ten sprzed czterech lat - dla wielu zawodniczek ten sezon jest pierwszym w EHF European League Women. Mimo to kapitan nie ma wątpliwości co do możliwości drużyny.
- Zagrałyśmy bardzo dobry sezon i udowodniłyśmy, że jesteśmy silne, zwłaszcza w europejskich rozgrywkach. Nie mam obaw - powiedziała.
Trudna droga do Dijon
Viborg dotarł do finału przez wymagające kwalifikacje, trudną fazę grupową (drugie miejsce w grupie) i ćwierćfinał z Rapid. Hald jest zadowolona z tego, co drużyna zaprezentowała po drodze.
- To nie była łatwa droga. Pokonałyśmy Rapid, a to mówi samo za siebie - mamy jakość. W Dijon będzie ciężko, ale myślę, że mamy jeszcze dużo do pokazania - zaznaczyła Hald.
Thüringer HC na celowniku
W półfinale Viborg zmierzy się z Thüringer HC - ubiegłorocznym triumfatorem EHF Finals. Hald z szacunkiem mówi o rywalce, ale nie zamierza się jej bać.
- Thüringer to bardzo dobra drużyna, miały mocny sezon i wygrały finały w zeszłym roku. Musimy być najlepszą wersją siebie. Kluczem będzie szybka gra - tak jak w każdym meczu. Spodziewam się bardzo zaciętego starcia - powiedziała.
Szczególną uwagę Dunki poświęcą lewoskrzydłowej Johannie Reichert - w ćwierćfinale z Nykøbing zawodniczka Thüringer zdobywała ponad 10 bramek w każdym meczu.
Cel: dziesiąty tytuł europejski
Viborg HK może pochwalić się bogatą historią w europejskich rozgrywkach - klub zdobywał tytuły w EHF Champions League, EHF Cup i Pucharze Zdobywców Pucharów. Zwycięstwo w Dijon byłoby dziesiątym europejskim trofeum w historii klubu. Ostatni taki sukces przyszedł w 2014 roku.
- To wiele by znaczyło. Viborg wygrywał wiele razy, ale minęło już kilka lat. Dotarcie do finału pokazuje, że idziemy w dobrym kierunku. Oczywiście chcemy złota i zrobimy wszystko, żeby je zdobyć. Bez względu na wynik - samo dotarcie tu to już wielki krok. Mam nadzieję, że wszystkie dziewczyny to poczują, bo to naprawdę wyjątkowe przeżycie - podsumowała Sara Hald.
EHF Finals Dijon métropole odbędzie się 16-17 maja 2026 roku.
Źródło: eurohandball.com





