Play-offy i Europa w zasięgu ręki
W nowym formacie rozgrywek Starligue awans do Europy nie wymaga już kończenia sezonu na konkretnie określonej, wysokiej pozycji. Teraz wystarczy znaleźć się w pierwszej ósemce i wygrać play-offy. Trener Benjamin Braux doskonale zdaje sobie z tego sprawę: „Dziś możesz skończyć sezon na ósmym miejscu i zagrać w europejskich pucharach. Cel jest prosty - być w top 8 i wygrać play-offy" - mówi szkoleniowiec. I od razu dodaje z ambicją: „Jeśli uda nam się skończyć na czwartym miejscu, to też nie będziemy narzekać."
Ciężki przedsezon zamiast komfortowych sparingów
Aby uniknąć problemów z ubiegłego sezonu, klub świadomie zdecydował się na wyjątkowo wymagające przygotowania fizyczne. W poprzednich rozgrywkach mecze co trzy dni podczas kampanii w European League wyraźnie dały się Varoiczykom we znaki - brak świeżości i nieudane spotkanie w Irún zamknęły im drogę do fazy grupowej.
„Zdecydowaliśmy się ciężko pracować fizycznie niemal do ostatniej chwili, żeby móc wytrzymać rytm europejskich pucharów w pierwszej części sezonu" - tłumaczy Braux. Efektem ubocznym tej strategii były nieco rozczarowujące sparingi - drużyna kilkakrotnie prowadziła do 40. minuty (m.in. z Tremblay i Tuluzy), by potem wyraźnie tracić siły. Trener przyznaje to otwarcie, ale zaznacza, że to świadoma decyzja. Pierwszym prawdziwym testem formy ma być wyjazdowy mecz z Limoges na otwarcie sezonu. „Nasze przygotowania zaplanowaliśmy tak, żeby być w szczytowej formie właśnie na to spotkanie" - zapewnia Braux.
Transfery: odmłodzony skład, ale i poważne straty
Przyjęcia:
- Illia Blyzniuk (HCB Karwina)
- Noah Kouadio (US Saintes Handball)
Odejścia:
- Chema Marquez (Cajasol Sevilla BM Proin)
- Thibault Dessites (Angers SCO)
- Noé Rataboul (Sarrebourg)
- Drevy Paschal (Montpellier HB)
- Andreas Lang (HØJ Elite Ølstykke)
- Martial Caïs (Cesson-Rennes)
Największą bolączką letnich roszad jest odejście Drevy'ego Paschala do Montpellier. Były snajper drużyny był jednym z kluczowych graczy, a zastąpienie go nie będzie prostym zadaniem. Skład stał się wyraźnie młodszy i mniej doświadczony, co Braux przyjmuje ze spokojem: „Mam piętnastu profesjonalnych zawodników. Ufam tym chłopakom i wiem, że solidnie przepracowaliśmy przygotowania."
Ciekawą nowością na ławce trenerskiej jest dołączenie do sztabu Raphaëla Caucheteux - legendy klubu, który obejmie rolę asystenta Braux.
Zawodnik do obserwowania: Illia Blyzniuk
Spośród nowych twarzy szczególną uwagę przykuwa Illia Blyzniuk - ukraiński prawoskrzydłowy, który do tej pory grał w czeskim HCB Karwina. To właśnie Benjamin Braux osobiście skontaktował się z zawodnikiem, a ten nie potrzebował długo do namysłu. „Od dawna chciałem sprawdzić się na tym poziomie. Nie wahałem się długo z odpowiedzią: jasne, to mnie interesuje" - przyznaje Ukrainiec.
Po kilku tygodniach przygotowań Blyzniuk już czuje, z jak wymagającym wyzwaniem mierzy się na co dzień: „Największym wyzwaniem będzie adaptacja do intensywności i fizyczności tej ligi. Tu wszystko dzieje się szybciej - decyzje trzeba podejmować błyskawicznie."
Nowy nabytek podziela też ambicje swojego trenera w kwestii europejskich pucharów: „Chciałbym, żebyśmy przeszli fazę grupową. Myślę, że to jak najbardziej realne." Co do oceny własnego debiutanckiego sezonu, Blyzniuk stawia sobie wysoko poprzeczkę: „Jeśli pod koniec sezonu będę mógł powiedzieć, że stałem się lepszym zawodnikiem, solidnie rozegrałem pierwsze rozgrywki i realnie przyczyniłem się do sukcesów SRVHB - to uznam, że rok był udany."
Źródło: handnews.fr





