Erlangen lepsze w pierwszej połowie
Gospodarze przejęli inicjatywę już od pierwszych minut i szybko objęli prowadzenie. Kluczową postacią w bramce HCE był Rubens Pierre, który od początku prezentował się znakomicie. Eisenach nie zamierzało jednak rezygnować - gościom udało się stopniowo odrabiać straty, a Oskar Joelsson doprowadził do wyrównania w 23. minucie. Tuż przed przerwą Erlangen ponownie odskoczyło rywalom i do szatni schodziło z prowadzeniem 14:11.
Emocjonująca druga połowa
Po zmianie stron Eisenach nadal trzymało się rywala. W 38. minucie David Móré trafił na 16:16 i spotkanie znowu było otwarte. Przez kolejne minuty obie ekipy toczyły zaciętą walkę o każdą piłkę, żadna ze stron nie była w stanie wypracować decydującej przewagi.
Gdy w 50. minucie Móré ponownie wpisał się na listę strzelców, wynik brzmiał 20:19 dla Erlangen, a Eisenach wciąż było w zasięgu jednej bramki. Wtedy jednak do akcji wkroczył Rubens Pierre.
Pierre nie do pokonania w końcówce
W ostatnich dziesięciu minutach meczu bramkarz Erlangen był nie do przejścia - nie wpuścił ani jednej bramki. Jego interwencje złamały opór rywali i otworzyły drużynie drogę do trzeciego zwycięstwa z rzędu w Bundeslidze. Erlangen wygrało 28:19, a Pierre okazał się decydującą różnicą między obiema drużynami.
Źródło: opel-hbl.de





