Dwa oblicza jednego meczu
Balingen od pierwszych minut nadawało ton grze. Beniaminek Opel HBL zaskoczył rywali zwartą obroną i świetną grą bramkarza Vladimira Cupary, który ostatecznie obronił dziesięć piłek, w tym trzy rzuty karne. Löwen nie mogli znaleźć odpowiedzi - po dziesięciu minutach przegrywali już 2:6, co zmusiło trenera Maika Machullę do wczesnej przerwy na żądanie. Do szatni drużyny schodziły przy wyniku 9:14, a pięciobramkowa strata na tablicy wyników była bolesnym podsumowaniem fatalnej pierwszej połowy.
Sytuacji nie poprawiała nieskuteczność z rzutów karnych - Löwen wykorzystali zaledwie sześć z dziesięciu „siódemek", podczas gdy Balingen trafiło cztery razy na pięć prób. Do tego gospodarze popełniali serię błędów technicznych, fundując gościom łatwe kontrataki.
Czerwona kartka dla Benneta Strobela z Balingen mogła odmienić układ sił, ale beniaminek przetrwał grę w osłabieniu bez większych strat i utrzymał przewagę do przerwy.
Wielki zwrot po zmianie stron
Druga połowa to zupełnie inny mecz. Löwen zacisnęli defensywę, a David Späth zaczął łapać kolejne piłki - ostatecznie skończył z 16 paradami i skutecznością na poziomie 42 procent. Kiedy wynik zbliżył się do 13:17, było jasne, że goście zaczęli mieć problem z podtrzymaniem tempa.
Bohaterami odrabiania strat byli przede wszystkim Marius Steinhauser i Jacob Arenth Lassen. Ten drugi świętował urodziny i podarował sobie oraz kibicom sześć trafień - jego wbiegania w głąb obrony wymuszały kolejne rzuty karne. Steinhauser zakończył spotkanie z siedmioma golami, z czego pięć zdobył właśnie z linii siedmiu metrów. Pięć bramek dołożył Haukur Thrastarson.
Po raz pierwszy w meczu Löwen wyszli na prowadzenie po trafieniu Arona Seesinga na 23:22. W końcówce Balingen zdołało jeszcze doprowadzić do remisu - Merlin Fuß zdobył swojego pierwszego gola w Opel HBL - ale Steinhauser był nieugięty i ostatnim trafieniem ustalił wynik na 29:27.
Głosy po meczu
Sascha Pfattheicher, najlepszy strzelec Balingen z siedmioma bramkami, nie krył rozczarowania: „Przez większą część meczu prowadziliśmy albo byliśmy remisem. To, że na końcu wyszliśmy z niczym, jest dla nas strasznie gorzkie."
Bramkarz Löwen David Späth oddał hołd rywalowi: „Balingen zagrało fenomenalnie - agresywna obrona, całkowicie zamknęli nam atak." O odwróceniu losów spotkania powiedział: „Najważniejsza była wiara w to, że możemy wygrać. Wierzyliśmy do końca i zostaliśmy za to nagrodzeni."
Tabela i co dalej
Zwycięstwo to drugi punkt zdobyty przez Löwen w tym sezonie - wcześniej wygrali na wyjeździe z Bergischen HC. Oba zespoły mają teraz po 4 punkty. Balingen mimo porażki potwierdza, że beniaminek zadomowił się w Bundeslidze i może sprawić problemy niejednemu rywalowi.
Kolejne spotkania:
- Czwartek, 17 września 2026: FRISCH AUF! Göppingen - Rhein-Neckar Löwen (wyjazd)
- Piątek, 18 września 2026: HBW Balingen-Weilstetten - TVB Stuttgart (u siebie)
Statystyki meczu
Rhein-Neckar Löwen - HBW Balingen-Weilstetten 29:27 (9:14)
Rhein-Neckar Löwen: Späth (16 parad), Jensen (1 parada); Steinhauser 7 (5 z karnych), Lassen 6, Thrastarson 5, Baijens 3, Seesing 3, Kohlbacher 2, Mahé 1 (1), Nothdurft 1, Mierzwa 1
HBW Balingen-Weilstetten: Cupara (10 parad), Rebmann; Pfattheicher 7 (4 z karnych), Dayan 5, Locher 4, Heinzelmann 3, Raguse 2, Pöhle 2, Leimeter 1, Fuß 1, Grupe 1, Fügel 1
Zawodnicy meczu: David Späth (HPI 91) / Sascha Pfattheicher (HPI 82)
Kary czasowe: 6 (Löwen) / 4 (Balingen)
Czerwona kartka: Bennet Strobel (Balingen)
Źródło: opel-hbl.de





