To będzie już piąta konfrontacja obu zespołów w trwającym sezonie, a bilans wzajemnych starć jest niezwykle wyrównany. W rozgrywkach ligowych dwukrotnie triumfowały lubinianki, raz cieszyły się zawodniczki z Piotrkowa Trybunalskiego. Ostatni pojedynek, niedzielny finał o Puchar Polski, padł łupem aktualnych mistrzyń kraju z Dolnego Śląska.
Piotrcovia nie zamierza odpuszczać
Po porażce w walce o krajowy puchar Romana Roszak, liderka drużyny prowadzonej przez Horatiu Pascę, nie kryła rozczarowania, ale jednocześnie dostrzegała szanse swojej ekipy. - Nie uważam, że my źle zagrałyśmy, ale gdybyśmy zniwelowały błędy, to ten wynik byłby trochę inny i mecz mógłby się zakończyć naszym zwycięstwem. Zagłębie jest jednak silnym przeciwnikiem i to one świętują - oceniała występ w Elblągu.
Podopieczne rumuńskiego szkoleniowca doskonale pamiętają jeszcze smak zwycięstwa odniesionego na parkiecie w Lubinie podczas rundy zasadniczej. Właśnie ta wygrana daje im wiarę, że są w stanie pokonać faworytki także przed własną publicznością.
Emocje opadły, czas na ligową walkę
Daria Grobelna, skrzydłowa piotrkowskiego zespołu, podkreśla, że finałowe emocje już przygasły, a zespół koncentruje się na dwóch pozostałych meczach w lidze. - Chcemy się skupić na tych dwóch meczach w lidze, które nam pozostały, bo one też są dla nas bardzo ważne - zaznacza reprezentantka gospodarzyń.
Zawodniczka wskazuje również na elementy gry, które jej drużyna musi poprawić w porównaniu do niedzielnego spotkania. - Bardzo ważnym elementem będzie nasz szybki powrót do obrony i bardziej konsekwentny atak. Chodzi o to, by te nasze akcje były szybsze i żebyśmy mogły sobie wypracowywać lepsze pozycje na boisku do rzutu - analizuje.
Medal to nie koniec marzeń
Choć Piotrcovia ma już praktycznie zapewniony medal za zajęcie miejsca na podium, ambicje zespołu sięgają znacznie dalej. Grobelna nie ukrywa, że zespół pała chęcią udowodnienia swojej wartości i sprawienia niespodzianki przed własną publicznością.
- W tym sezonie już pokazałyśmy, że jesteśmy w stanie walczyć z każdym. Dużo osób mówi, że już mamy medal, ale w nas cały czas jest ten głód sportowy, głód wygrywania. Chcemy jeszcze pokazać, że ten medal nam się należy, zdobyć jak najwięcej punktów. Chcemy też zagrać jak najlepszy mecz dla naszych kibiców, którzy w tym sezonie nas mocno wspierają. Jesteśmy zwarte i gotowe, chcemy powalczyć i jeszcze urwać punkty faworytkom - zapowiada stanowczo.
Zagłębie walczy o obronę tytułu
Dla przyjezdnych ze stolicy Miedzi środowy mecz ma ogromne znaczenie w kontekście walki o mistrzowski tytuł. Zwycięstwo w hali Relax znacząco przybliżyłoby lubinianki do obrony tytułu zdobytego przed rokiem. Zespół z Piotrkowa jest jednak zdeterminowany, by nie ułatwić zadania aktualnym królowym polskiej piłki ręcznej.
Symboliczny hołd dla sztabu szkoleniowego
Ciekawostką finałowego meczu w Elblągu były specjalne skarpetki, w których zawodniczki Piotrcovii wyszły na ceremonię medalową. Ozdobione wizerunkami trenerów i czerwonymi sercami, wzbudziły zainteresowanie kibiców.
- To był nasz taki cichy hołd w stronę trenerów. Dali nam w tym sezonie mnóstwo serca, sporo poświęcili swojego prywatnego życia, by zbudować tutaj zespół. To taki smaczek, by wszyscy widzieli, że jesteśmy z nimi bardzo zżyci - wyjaśniła Grobelna.
Środowe spotkanie KRASOŃ MKS Piotrcovia z KGHM Zagłębiem Lubin rozpocznie się 13 maja o godzinie 20:30. Mecz będzie transmitowany na żywo w Polsat Sport Fight.
Źródło: superligakobiet.pl





