Team Sydhavsøerne i Pætur Mikkjalsson rozstali się za porozumieniem stron ze skutkiem natychmiastowym. Decyzja zapadła po wspólnych rozmowach, w których kluczową rolę odegrały dwa czynniki: coraz mniejszy udział zawodnika w meczach oraz zbliżające się powiększenie rodziny.
Inicjatywa wyszła od zawodnika
Dyrektor sportowy klubu Morten Juul nie ukrywa, że to sam zawodnik podjął tę decyzję.
„Pætur był niezwykle profesjonalnym i cenionym członkiem naszego zespołu. Jednak gdy jego rola na boisku zaczęła się kurczyć, a przed nim stanęły tak ważne zmiany w życiu prywatnym, wspólnie doszliśmy do wniosku, że to właściwy moment, by każdy poszedł w swoją stronę. Życzymy mu i jego rodzinie wszystkiego najlepszego” - powiedział Juul.
Nowy rozdział poza boiskiem
Mikkjalsson sam przyznaje, że przed nim zupełnie nowe priorytety - zarówno sportowe, jak i te poza piłką ręczną.
„Jestem wdzięczny za czas spędzony w Team Sydhavsøerne i za wsparcie, jakie otrzymałem od klubu, kolegów z drużyny i kibiców. Czekam teraz na nowy rozdział - i na boisku, i poza nim. Zostanie ojcem to dla mnie coś wyjątkowego i pochłania moje myśli” - skomentował farerski zawodnik.





