Historyczny start sezonu
W piątek o godz. 20:00 (czasu środkowoeuropejskiego letniego) w Chorwacji inauguracyjny mecz rozegrały MRK Trogir i VIF z Wysp Owczych. To był sygnał startowy dla całej 1. rundy, w której o awans powalczy rekordowa liczba 38 zespołów z 21 krajów. Poprzedni rekord liczby uczestników padł w sezonie 2021/22, gdy w pierwszej rundzie startowało 30 drużyn.
Przez najbliższy weekend siedem par rozegra dwumecze wyłaniające uczestników 2. rundy. Kolejne spotkania zaplanowano na poniedziałek-czwartek przyszłego tygodnia, a następny weekend przyniesie kolejne dwumecze.
Łącznie do walki o trofeum zgłosiło się 83 kluby. 19 zwycięzców 1. rundy dołączy w październiku do 45 drużyn, które rozpoczynają rywalizację dopiero od 2. rundy. Obrońca tytułu - GRK Ohrid - swój udział w rozgrywkach zaczyna właśnie od 2. rundy.
Najciekawsze fakty z 1. rundy
- Najliczniej reprezentowane są Grecja, Izrael, Luksemburg, Turcja i Austria - każdy z tych krajów wystawia po trzy kluby.
- Jedynym byłym zdobywcą trofeum w tej fazie jest rumuński AHC Potaissa Turda, mistrz ówczesnego EHF Challenge Cup z 2018 roku.
- W 1. rundzie pojawią się dwaj byli gracze niemieckiej Bundesligi: Šime Ivić (MRK Trogir), który grał w HC Erlangen i SC DHfK Leipzig w latach 2019-2023, oraz Lenny Rubin (BSV Bern), przez ostatnie sześć lat związany z HSG Wetzlar i TVB Stuttgart.
- Kibice mogą śledzić rozgrywki na nowych oficjalnych kanałach EHF European Cup w mediach społecznościowych: Instagram i Facebook.
Polski akcent: od plaży do parkietu
Sezon z podwójną motywacją rozpoczyna MKS Kalisz. Środkowy tej drużyny, Tomasz Kołodziejczyk, właśnie po udanym lecie z reprezentacją Polski w beach handball - Polacy zdobyli tytuł mistrzowski w EHF Beach Handball Championship, a on sam został wybrany najlepszym obrońcą turnieju. W sobotę kaliski klub zagra u siebie z czeskim Handball Brno, który w EHF European Cup uczestniczy już trzeci sezon z rzędu.
Źródło: eurohandball.com





