Od Austrii przez Niemcy do Transylwanii
Reichert urodziła się w Korneuburgu, niedaleko Wiednia. W wieku 17 lat trafiła do wiedeńskiego WAT Atzgersdorf, a dwa lata później przeniosła się do Thüringer HC. Znała już wtedy trenerów Herberta i Helfrida Müllera z reprezentacji Austrii - to oni ściągnęli ją do Niemiec i przez pięć lat szlifowali jej talent.
„Pożegnanie było bardzo wzruszające. Dorosłam w THC, zakochałam się w Erfurcie, zbudowałam tam prawdziwe życie towarzyskie" - przyznaje zawodniczka. „Ale nadszedł czas, żeby zrobić kolejny krok i sprawdzić, co jeszcze przede mną".
Imponujący dorobek w barwach THC
W Thüringer HC Reichert stała się bezsprzecznie najlepszą zawodniczką zespołu. Jej osiągnięcia mówią same za siebie:
- Najlepsza strzelczyni EHF European League w sezonach 2024/25 i 2025/26
- Najlepsza strzelczyni i MVP niemieckiej Bundesligi w sezonie 2024/25
- 29 bramek w dwóch meczach finałowych EHF Finals Women 2025 w Grazu - THC sięgnął po tytuł, a Reichert została MVP turnieju
- Finał EHF European League 2026 - przegrana z JDA Bourgogne Dijon
„Nigdy nie przypuszczałam, że wszystko potoczy się tak dobrze" - mówi 24-latka. „Grać tutaj, w Bistricy, dla europejskiego klubu najwyższej klasy - to trochę nierealne. Jako 19-latka wyjeżdżająca z Austrii nie wyobrażałam sobie czegoś takiego".
Nowe życie w Transylwanii
Po kilku tygodniach spędzonych w rodzinnym mieście Reichert przeprowadziła się do liczącego około 80 tysięcy mieszkańców siedmiogrodziego miasta. Nie jest tam sama - w tej samej okolicy mieszka wiele koleżanek z drużyny, a z Niemiec przybyła również reprezentantka Niemiec Nina Engel, która odeszła z HSG Bensheim/Auerbach i zastąpiła Reichert na pozycji najlepszej strzelczyni Bundesligi.
Oficjalnym językiem w szatni Glorii jest angielski, ale Reichert chce jak najszybciej nauczyć się rumuńskiego - i hiszpańskiego, bo trener Carlos Viver oraz pięć jej koleżanek pochodzi z Hiszpanii. „Mam dwa lata, żeby opanować oba języki. Myślałam, że łacina ze szkoły mi pomoże, ale nie na wiele się zdała" - śmieje się zawodniczka.
Zaplecze klubu robi na Austriaczce ogromne wrażenie: sala meczowa, treningowa, siłownia, opieka medyczna i strefa regeneracji - wszystko w jednym kompleksie należącym do klubu. „Mamy trzech fizjoterapeutów, cała organizacja jest absolutnie profesjonalna. W Niemczech dzieliliśmy halę ze szkołą, tu mamy do niej dostęp zawsze" - podkreśla.
Nowe wyzwanie, nowa rola
W Bistricy Reichert nie będzie już jedyną gwiazdą, wokół której buduje się grę zespołu. Na pozycji rozgrywającej lewoskrzydłowej konkuruje ze Hiszpankami Danilą So Delgado i Larą Gonzalez.
„Nie będę grać pełnych 60 minut i nie będę dźwigać tak dużej indywidualnej odpowiedzialności jak w Niemczech. Odpowiedzialność rozkłada się tu na więcej zawodniczek" - tłumaczy. „Chcę grać dużo więcej w obronie i stać się wszechstronną zawodniczką. Celem jest mój własny rozwój i wzrost razem z drużyną".
Cel numer jeden i start w Lidze Mistrzów
Pierwszym sprawdzianem będzie rumuński Superpuchar - turniej czterech drużyn zaplanowany na 22-23 sierpnia, w którym Gloria zmierzy się z CSM Bucuresti, CSM Corona Brasov i SCM Ramnicu Valcea.
Europejska przygoda startuje 6 września, kiedy Gloria Bistrita zagra swój pierwszy mecz w EHF Champions League - na wyjeździe z debiutantką najwyższej klasy, HSG Blomberg-Lippe. Dla Reichert będzie to zarazem osobisty debiut w tych rozgrywkach.
Gloria ma już za sobą historyczny ćwierćfinał Ligi Mistrzów (przegrana z Brest Bretagne Handball) oraz finał EHF European League z 2024 roku, gdy uległa Storhamar Handbåll Elite - jednemu z rywali Bistrity w grupie B nadchodzącego sezonu EHF Champions League.
„Panuje tu totalna euforia, ale presja i oczekiwania też rosną" - przyznaje Reichert. „Wszyscy są jednak bardzo zmotywowani. Lubię presję i nie mogę się doczekać początku sezonu".
Źródło: eurohandball.com





