Pierwsza kolejka Liga NEXUS ENERGÍA ASOBAL przyniosła emocjonujące widowisko w hali El Sargal. Choć wynik 26:28 sugeruje wyrównaną grę, to podopieczni trenera Davida Pisonero udowodnili, że o zwycięstwie decydują detale i umiejętność dostosowania się do gry przeciwnika.
Cuenca rozpoczęła lepiej
Gospodarze bardzo dobrze weszli w mecz, przejmując inicjatywę w ataku. W środku rozegrania REBI Balonmano Cuenca świetnie dysponowany był Manuel Lima, wokół którego skupiała się cała ofensywna gra zespołu. Jednak z biegiem minut odmieniona kadrowo drużyna z Valladolid zaczęła odnajdywać swój rytm.
Valladolid przejął kontrolę
Do przerwy goście zdołali wypracować sobie dwubramkową przewagę (10:12), która stała się fundamentem pod końcowe zwycięstwo. W drugiej połowie Recoletas Salud At. Valladolid konsekwentnie powiększał dystans do rywali.
Kluczową rolę w tym fragmencie gry odegrali dwaj zawodnicy. Tao Gey-Emparan z dużą skutecznością realizował swoje okazje w ataku, natomiast bramkarz Benedek Lazslo Nagy urósł do rangi bohatera meczu, broniąc z imponującą skutecznością niemal 40 procent rzutów.
Dramatyczny finisz
Losy spotkania zostały przypieczętowane na 30 sekund przed końcowym gwizdkiem, kiedy Jorge Serrano zdobył ważną bramkę. Wynik zamknął następnie Fede Pizarro, dając gościom zwycięstwo 28:26 na jednym z najtrudniejszych parkietów w lidze ASOBAL.
To cenne trzy punkty dla "Gladiadores Azules" na start sezonu, zdobyte w hali, która słynie z trudnych warunków dla przyjezdnych.
Źródło: asobal.es





