Selekcjoner pełen podziwu
Kibice Flensburga zapewne długo będą pamiętać jego rzut w ostatniej sekundzie w hitowym meczu z Füchse Berlin, czyli z drużyną, do której Pytlick trafi.
Nikolaj Jacobsen nie kryje zachwytu: „To prawdopodobnie najlepszy sezon Simona we Flensburgu. Gra teraz na ekstremalnie wysokim poziomie” (tłum. red.) - powiedział w rozmowie z TV 2 Sport.
Selekcjoner zwraca uwagę na postęp w grze swojego zawodnika: „Stał się spokojniejszy, gra bardziej przemyślanie i konsekwentnie się rozwija. (...) Jego gra jeden na jeden jest naprawdę dobra, rzut jest naprawdę dobry, więc chodzi o to, żeby włączał do gry zarówno środek, jak i skrzydłowego. Robi tu małe kroki we właściwym kierunku. Jest w tej chwili naprawdę w dobrej formie” (tłum. red.).
Po serii urazów w końcu pełnia sił
Za dobrą dyspozycją Pytlicka stoi przede wszystkim zdrowie. W lutym 2025 roku Duńczyk złamał rękę, a podczas mistrzostw Europy 2026 naciągnął mięsień brzucha. Po obu urazach przez wiele miesięcy zmagał się z ich skutkami. Teraz od dłuższego czasu nie ma problemów zdrowotnych.
„Wspaniale jest nie zmagać się z żadnymi dolegliwościami i nie być stale krok z tyłu, bo coś nie działa tak, jak powinno. Moje ciało czuje się świetnie” (tłum. red.) - przyznaje rozgrywający.
Pytlick dodaje: „Fizycznie jestem w najlepszej formie, w jakiej kiedykolwiek byłem. W poprzednim sezonie miałem kontuzję ręki i przez praktycznie cały sezon grałem z bólem. Dlatego całe lato poświęciłem na przygotowanie ciała do Bundesligi. Mamy tyle meczów i tak napięty kalendarz, że musiałem być w szczytowej formie. Myślę, że ciało i głowa są w najlepszym stanie od dawna” (tłum. red.).
Klucz to słuchanie własnego ciała
Duńczyk wyjaśnia, co zmienił w podejściu do zdrowia: „Szczególnie uważałem, gdy coś bolało, i wtedy musiałem poświęcić trochę czasu na trening siłowy albo regenerację” (tłum. red.).
Źródło: handball-world.news





