Zgrupowanie młodzieżowej reprezentacji w górskim ośrodku dobiegło końca z uśmiechem na twarzach. Po bolesnej lekcji, którą wystawiły im Islandki trzy dni wcześniej, polskie juniorki (rocznik 2008 i młodsze) zagrały we wtorkiem znacznie dojrzalej i dowiozły cenne zwycięstwo jednym trafieniem.
Niedzielna porażka do analizy
Pierwszy pojedynek nie ułożył się po myśli podopiecznych Moniki Cholewy. Mimo wyrównanego początku - jeszcze w 25. minucie tablica wskazywała 13:13 - finisz pierwszej odsłony należał do rywalek. Islandki przechyliły szalę na swoją stronę i na przerwę zeszły z dwubramkowym prowadzeniem (16:14).
Po wznowieniu gry scenariusz się nie zmienił. Skandynawki kontrolowały wydarzenia na parkiecie, w pewnym momencie odskakując nawet na cztery bramki (23:19 w 40. minucie). Polki pokazały pazur i zdołały doprowadzić do wyrównania 23:23, lecz w kluczowych momentach zabrakło skuteczności i zimnej krwi. Przeciwniczki wykorzystały nasze potknięcia i zapisały na swoim koncie triumf 38:32.
Wtorkowy rewanż od pierwszej minuty
Trzy dni później na parkiet wybiegły zmotywowane do maksimum Biało-Czerwone. Od pierwszego gwizdka narzuciły tempo i szybko prowadziły 2:0. Islandki odpowiedziały szybkim wyrównaniem (3:3), ale polskie juniorki konsekwentnie realizowały założenia szkoleniowca. Stopniowo budowały przewagę, która przed przerwą osiągnęła trzy trafienia - 13:10.
Druga połowa rozpoczęła się korzystnie dla gospodarzy. Różnica wzrosła do czterech bramek (15:11), jednak rywalki szybko zareagowały i zmniejszyły dystans niemal do zera (19:18). Wtedy ujawniła się prawdziwa wartość młodzieżowej kadry - w napiętym finale to Polki zachowały więcej spokoju i dowiozły cenne zwycięstwo 25:24.
Cielątkowska znów kluczowa
Jak w niedzielnym meczu, tak i we wtorkowym rewanżu najskuteczniejszą zawodniczką w polskich barwach okazała się Agata Cielątkowska. Rozgrywająca zdobyła osiem bramek, prowadząc zespół do sukcesu. Cztery trafienia dołożyła Wiktoria Sosnówka, po trzy Joanna Tobolewska, a dwójki zapisały na koncie Oliwia Pietrak i Milena Baczyńska.
Szeroka rotacja w obu spotkaniach pozwoliła sztabowi szkoleniowemu przyjrzeć się formie wszystkich zawodniczek. W bramce szans dostały Julia Floriańczyk i Zofia Maćkowiak oraz Celia Hoareau, co daje trenerowi Cholewie szerszy obraz możliwości kadry przed kolejnymi wyzwaniami.
Wtorkowe zwycięstwo było ostatnim akcentem szkoleniowego obozu w Szczyrku, który trwał od 26 czerwca. Dla młodych Polek to cenny sprawdzian przed przyszłymi turniejami rangi międzynarodowej.
Skład Polski: Floriańczyk, Maćkowiak, Hoareau - Kuchczyńska 1, Bonkowska 1, J. Tsvirko 1, Bliszczyk 1, Sadowska 1, Kiniorska, Tobolewska 3, Cielątkowska 8, Angełow 1, Sosnówka 4, Pietrak 2, Wąs, Baczyńska 2, M. Tsvirko.
Źródło: zprp.pl





