Stawka: mistrzostwa świata w Niemczech
Mecz w Olsztynie to drugie spotkanie dwumeczu rundy decydującej eliminacji do MŚ 2027. O zwycięstwie w dwumeczu decyduje suma bramek z obu meczów - kto wyjdzie z plusem po dwóch spotkaniach, awansuje na turniej finałowy w Niemczech. Polsce, mającej po pierwszym spotkaniu korzystny wynik, wystarczy nawet remis w niedzielnym rewanżu. Porażka różnicą jednej bramki w czasie regulaminowym spowoduje wyłonienie zwycięzcy w serii rzutów karnych po regulaminowym czasie rewanżu. Porażka większą różnicą - bezpośredni koniec marzeń o mundialu.
Pierwszy mecz w Grazu: dramat do ostatniej sekundy
Środowe spotkanie w Austrii (13 maja) miało scenariusz wręcz filmowy. Polacy weszli w mecz z dużą pewnością siebie i już w pierwszych minutach zbudowali czterobramkową przewagę (11:7), za sprawą skutecznego dobrania pierwszego tempa i konsekwentnej obrony. Rozgrywanie ofensywnych akcji kontrolował Piotr Jędraszczyk, a austriacki bramkarz miał już od początku ręce pełne roboty.
Austria po czasie wróciła do gry i wyrównała na 11:11 w 20. minucie. Polska zdołała jednak ponownie odskoczyć i schodziła na przerwę z dwubramkową przewagą (15:13).
Druga połowa to wymiana ciosów. Polska prowadziła 23:19 w 48. minucie, ale dwie kary dwuminutowe wykorzystane przez gospodarzy zniwelowały przewagę - przy stanie 23:23 wszystko zaczęło się od nowa, gdy do końca pozostawało pięć minut. Bohaterem ostatniej akcji został Maciej Gębala, który zdobył bramkę dającą Polsce jednobramkowe prowadzenie w dwumeczu.
Najlepsi strzelcy Polski w pierwszym meczu:
- Mikołaj Czapliński - 8 bramek (3/4 z rzutów karnych)
- Szymon Sićko - 5 bramek (powrót do kadry po długiej absencji)
- Maciej Gębala - bramka decydująca w końcówce
Najskuteczniejszy w Austrii: Nikola Bilyk - 5 bramek.
Głos kapitana
Przed rewanżem w Olsztynie głos zabrał kapitan kadry Arkadiusz Moryto, który wskazuje na ostrożność mimo zaliczki:
"Wiemy o co gramy na pewno, wiemy, że ten mecz nie będzie prosty, bo jednak reprezentacja Austrii przegrała mecz u siebie. Będą chcieli się odkuć, wiedzą o co grają, mają doświadczonych zawodników, więc nie będzie to prosty mecz, ale jesteśmy na to przygotowani."
Kapitan studzi też nastroje co do zaliczki z pierwszego meczu:
"Nie ma co tutaj myśleć w kontekście przewagi, bo jest ona bardzo mała. Jest to jedna bramka, więc myślę, że warto podejść do tego meczu jak do jednego meczu, który po prostu trzeba wygrać."
O wartości mentalnej zwycięstwa w Grazu:
"Ten mecz, który rozegrany był w Austrii, dużo nam dał pod względem mentalnym (...) chcemy postawić ten kolejny krok i awansować na imprezę, ale to nie jest tak, że to jest dla nas taki prosty krok, bo jednak Austria ma bardzo dobrych zawodników."
Droga Polski do tej rundy
Aby trafić na decydującą konfrontację z Austrią, Biało-czerwoni musieli wcześniej pokonać Łotwę w dwumeczu drugiej rundy. Pierwszy mecz na wyjeździe wygrali pewnie 33:24, w rewanżu rozegranym w Ostrowie Wielkopolskim - 33:25. Pewny dwumecz dał awans do rundy decydującej, w której rywalem okazała się właśnie Austria.
Co dalej?
Zwycięzca dwumeczu Polska - Austria wystąpi w styczniu 2027 roku w Mistrzostwach Świata Mężczyzn w piłce ręcznej, organizowanych w Niemczech. Dla polskiej reprezentacji byłby to powrót na turniej najwyższej rangi po nieobecności podczas ostatniego mundialu w sezonie 2024/2025. Olsztyn ma więc szansę stać się dziś areną historycznego dla polskiego handballu wieczoru - aren godnych takiej stawki w naszym kraju w ostatnich latach było niewiele.
Transmisja w Super Polsat, Polsat Sport 2 i aplikacji Polsat Box Go.
fot. Eva Manhart / Handball AUSTRIA





