Mistrzostwa Europy do lat 20 zbliżają się ku końcowi, a polska młodzieżówka wciąż walczy o jak najwyższą pozycję. Po przebrnięciu przez fazę grupową i rundę pośrednią, drużyna Jurasika trafiła do strefy o miejsca 17-24. Piątkowe starcie z Macedonią Północną miało wyłonić finalistę rywalizacji o siedemnastą pozycję - i choć Polacy długo gonili wynik, ostatecznie to oni cieszyli się z awansu.
Nerwowy początek i walka do ostatniej sekundy
Początek meczu należał do zawodników z Bałkanów, którzy szybko wyszli na dwubramkowe prowadzenie. Biało-Czerwoni nie dali się jednak zaskoczyć i błyskawiczną serią trzech trafień odwrócili losy spotkania na 3:2. To była zapowiedź tego, co miało dziać się przez kolejne sześćdziesiąt minut - mecz toczył się w nieustannych falach.
Kiedy Macedonia odskoczyła na 8:4, wydawało się, że kontroluje przebieg wydarzeń. Polacy odpowiedzieli jednak charakterem i po piętnastu minutach wyrównali stan rywalizacji na 8:8. Od tego momentu oglądaliśmy prawdziwy thriller - obie ekipy wymieniały ciosy, żadnej nie udało się zbudować bezpiecznej przewagi. Do szatni z minimalnym jednobramkowym prowadzeniem schodzili rywale (16:15).
Czerwone kartki nie złamały Polaków
W pierwszej połowie świetnie między słupkami spisywał się Kacper Kaleta, skutecznie gaszący macedońskie ataki. W ofensywie natomiast główną rolę odgrywali Jakub Trzaskowski, Jakub Kalata oraz Mateusz Lenckowski. Niestety, tuż przed przerwą poważny cios zadał sędzia - czerwoną kartkę obejrzał Daniel Wisiński.
Druga połowa przyniosła kontynuację zaciekłej batalii. Macedończycy utrzymywali niewielką przewagę, ale reprezentanci Polski nie pozwalali rywalom uciec. Na kwadrans przed końcem tablicą wyników wskazywała remis 22:22, ale wówczas zespół Jurasika otrzymał kolejny cios - boisko za czerwoną kartkę musiał opuścić dobrze grający Lenckowski.
Trzaskowski bohaterem, karne rozstrzygnięciem
Grając w osłabieniu, Polacy nie złożyli broni. W kluczowych momentach swój talent pokazał Jakub Trzaskowski, który wziął na siebie odpowiedzialność za ofensywne działania ekipy. W 50. minucie było 24:24, emocje sięgały zenitu, a każda akcja mogła przechylić szalę zwycięstwa.
Wydawało się, że Biało-Czerwoni zapewnili sobie wygraną w regulaminowym czasie - prowadzili przecież 28:25. Macedonia zdołała jednak w dramatycznych okolicznościach doprowadzić do remisu 28:28 i wymusić serię rzutów karnych.
To była już druga sytuacja z rzędu, w której polska młodzieżówka musiała zachować zimną krew przy jedenastkach. I ponownie podopieczni Jurasika pokazali, że potrafią radzić sobie z presją - wszystkie "karne" zamienili na gole, wygrywając serię 5:4.
Niedzielny finał o 17. miejsce
Piątkowe zwycięstwo daje reprezentacji Polski przepustkę do niedzielnego meczu o siedemnastą lokatę na czempionacie. Rywalem Biało-Czerwonych będzie zwycięzca piątkowego wieczornego starcia między Serbią a Łotwą. Dokładny terminarz zostanie wkrótce opublikowany przez Europejską Federację Piłki Ręcznej.
Polska - Macedonia Północna 28:28, k. 5:4 (15:16)
Skład Polski: Burzawa, Kaleta - Lewandowski, Witczak 1, Czertowicz 3, Lenckowski 5, Kalata 4, Wisiński 1, Skierka, Stawicki 1, Siuda 5, Latosiński 2, Bieniek, Trzaskowski 7, Rugała 1, Cebulski 3.
Wszystkie mecze mistrzostw Europy U20 dostępne są na żywo w platformie EHF TV.
Źródło: zprp.pl





