Reklama
Zagranica

Wisła Płock po raz pierwszy wygrała w Skopje - 32:26 z Vardarem

Autor: Redakcja25 wyświetleń
Wisła Płock po raz pierwszy wygrała w Skopje - 32:26 z Vardarem

W meczu Ligi Mistrzów EHF płocczanie rozpoczęli spotkanie z animuszem. Błyskawiczne trafienia Frederika Bjerre, Abela Serdio oraz Sergieja Kosorotova dały gościom prowadzenie 3:0. Stefan Ilić nie wykorzystał wprawdzie okazji z kontrataku, ale niemoc gospodarzy zmusiła ich trenera, Ivana Cupicia, do wzięcia czasu już w 8. minucie, przy wyniku 2:6.

W meczu Ligi Mistrzów EHF płocczanie rozpoczęli spotkanie z animuszem. Błyskawiczne trafienia Frederika Bjerre, Abela Serdio oraz Sergieja Kosorotova dały gościom prowadzenie 3:0. Stefan Ilić nie wykorzystał wprawdzie okazji z kontrataku, ale niemoc gospodarzy zmusiła ich trenera, Ivana Cupicia, do wzięcia czasu już w 8. minucie, przy wyniku 2:6.

Czas nie pomógł gospodarzom. Michał Daszek przechwycił piłkę, Serdio ponownie trafił do siatki i Wisła prowadziła już 7:2. W 13. minucie, po wideoweryfikacji VAR, sędziowie wykluczyli Wiktora Jankowskiego na dwie minuty, a podyktowany rzut karny na 9:5 pewnie wykorzystał Bjerre.

Wisła odskakuje po kwadransie

Kluczową rolę w pierwszej połowie odegrał bramkarz Milan Vujović, którego interwencje pozwoliły gościom uciec na 11:5 po kwadransie gry. W końcówce pierwszej odsłony gospodarze złapali kontakt - stratę Gergo Fazekasa wykorzystali trafieniem do pustej bramki (10:13 w 22. minucie), a później próbowali grać szóstką w polu bez nominalnego kołowego. Defensywa Nafciarzy dobrze odczytywała te zagrania i Wisła schodziła na przerwę, prowadząc 15:13.

Bjerre i Daszek dyktują warunki po przerwie

Po wznowieniu gry Vardar przeszedł do ataku siedmiu na sześciu, szukając sposobu na odrobienie strat. Wisła odpowiedziała dyscypliną taktyczną i szybko odskoczyła na 18:14. W bramce nadal pewnie interweniował Vujović, a ofensywę ciągnęli Bjerre oraz Daszek.

W 47. minucie Serdio trafił na 25:19, a chwilę później Bjerre popisał się kapitalną bramką po efektownym podaniu Melvyna Richardsona - było to jego dziesiąte trafienie w tym spotkaniu. W 52. minucie, po analizie VAR, dwie minuty kary otrzymał Przemysław Krajewski, co gospodarze wykorzystali, redukując stratę do 23:27. Odpowiedź Wisły była jednak natychmiastowa - Mitja Janc i Richardson trafili błyskawicznie, przywracając sześciobramkowe prowadzenie (29:23).

Reklama

Mattéo Fadhuile bezbłędny, ale to za mało

Finałowe minuty należały do przyjezdnych, którzy spokojnie dowieźli zwycięstwo do końcowej syreny. Choć rozgrywający Vardaru Fadhuile zaprezentował się fenomenalnie, notując bezbłędny bilans 14 goli z 14 prób, to i tak musiał uznać wyższość Wisły. Po stronie płocczan liderem był Frederik Bjerre z dziesięcioma trafieniami przy jedenastu próbach, a Abel Serdio oraz Sergiej Kosorotov dołożyli po sześć trafień.

RK Vardar - ORLEN Wisła Płock 26:32 (13:15)

ORLEN Wisła Płock: Vujović, Alilović - Daszek 3, Janc 2, Serdio 6, Susnja, Oriol Rey 2, Szita 1, Richardson 2, Zarabec, Fazekas, Krajewski, Dawydzik, Ilić, Bjerre 10 (3/3 k), Kosorotov 6.

Źródło: zprp.pl, eurohandball.com

Masz opinię? Podziel się nią!

Zaloguj się jednym kliknięciem i dołącz do rozmowy

Dyskusje
Zdjęcia
Reakcje
Dołącz do HydePark →

📢 Udostępnij artykuł

Dotknij aby udostępnić

Śledź nas na Facebook!

Bądź na bieżąco z najnowszymi wiadomościami ze świata piłki ręcznej. Dołącz do naszej społeczności!

Dotknij przycisk, aby przejść do naszego profilu na Facebook

Reklama

Polecane
Ładowanie...
🔥

Najpopularniejsze ostatnio

Najczęściej czytane w ciągu ostatnich 3 dni