Druga seria gier w LOTTO Superlidze Kobiet przyniesie ciekawe starcie stylów i oczekiwań. Piotrkowianki, które tydzień temu pewnie poradziły sobie z Eneą MKS Gniezno na wyjeździe, będą chciały potwierdzić dyspozycję przed własną publicznością. Z kolei radomski beniaminek po debiutanckiej porażce z wicemistrzyniami Polski szuka pierwszego superligowego sukcesu.
Radomianki nastawione bojowo
W obozie gości nie ma mowy o kompleksach. Oliwia Sołościuk wprost deklaruje, że zespół nie potrzebuje dodatkowej motywacji przed wyjazdem do Piotrkowa. Zawodniczka APR-u zapewnia, że drużyna jest głodna punktów i nie zamierza czekać z ich zdobywaniem.
Pierwsza porażka pozostawiła niedosyt, ale sztab szkoleniowy wykorzystał miniony tydzień na intensywną pracę nad elementami defensywnymi. Elena Mitrović podkreśla, że szczególny nacisk położono na przygotowanie do przeciwstawienia się mocnemu atakowi gospodyń. Czarnogórska zawodniczka wskazuje, że kluczem będzie utrzymanie wysokiej koncentracji przez pełne sześćdziesiąt minut oraz solidność w formacji obronnej.
Mitrović nie ukrywa, że Radomianki dokładnie przeanalizowały atuty rywalek i wiedzą, na co muszą szczególnie uważać. Jak sama mówi, jeśli zespół zagra razem, będzie walczył kolektywnie i zostawi na parkiecie maksimum zaangażowania, to droga do zwycięstwa stanie otworem.
Sołościuk kieruje również wyraźny przekaz do kibiców, zachęcając ich do wiary w zespół i obiecując pełne zaangażowanie od pierwszego do ostatniego gwizdka. Zawodniczka zapowiada ambicję i stuprocentową gotowość do walki o każdą piłkę.
Piotrcovia stawia na ciągłość
Brązowe medalistki poprzedniego sezonu rozpoczęły nowe rozgrywki od wygranej w Gnieźnie, choć z ławki rezerwowych spotkanie to obserwowała Gabriela Haric. Rozgrywająca gospodyń ocenia, że zespół zaprezentował się dobrze, szczególnie w aspekcie defensywnym, co przekładało się na możliwości przeprowadzania szybkich kontrataków. Haric zaznacza jednak, że zawsze jest pole do poprawy i drużyna będzie dążyć do jeszcze wyższego poziomu.
Nowe zawodniczki błyskawicznie odnalazły się w piotrkowskim kolektywie. Natalia Nosek podkreśla rodzinną atmosferę w zespole, którą wielokrotnie akcentuje trener. Reprezentantka Polski zaznacza, że dobra chemia poza boiskiem przekłada się na współpracę podczas meczów, a każda zawodniczka czuje się ważnym elementem układanki.
Nosek wskazuje, że już pierwszy mecz udowodnił, jak istotna jest gra zespołowa. Choć w ataku pojawiały się niedokładności, to właśnie kolektywna defensywa pozwalała budować przewagę i wyprowadzać groźne kontry. To właśnie zespołowość ma pozostać główną bronią Piotrkowianek w nadchodzących tygodniach.
Szacunek dla ambicji beniaminka
Gospodynie nie lekceważą niedzielnego rywala. Nosek przewiduje, że Radomianki będą chciały udowodnić swoją wartość i prawo do gry w elicie. Doświadczona reprezentantka Polski spodziewa się walki młodego, pełnego charakteru zespołu. Kluczem do sukcesu ma być skoncentrowanie na własnej grze oraz powtórzenie solidnej defensywy zaprezentowanej w Gnieźnie.
Gabriela Haric również nie oczekuje łatwego popołudnia. Przewiduje intensywne, szybkie spotkanie z rywalkami, które będą walczyć przez pełne sześćdziesiąt minut. Rozgrywająca gospodyń zapewnia, że jej drużyna jest nastawiona na walkę i świadoma, że każdy mecz niesie inne wyzwania.
W obozie brązowych medalistek panuje zdrowy dystans do udanego otwarcia sezonu. Haric podkreśla, że to był dopiero pierwszy mecz, a przed zespołem długa droga. Czas na świętowanie przyjdzie później - teraz liczą się praca i skupienie na kolejnym wyzwaniu.
Niedzielne spotkanie będzie transmitowane przez platformę Emocje.TV, dzięki czemu fani piłki ręcznej w całej Polsce będą mogli śledzić ten pojedynek na żywo.
Źródło: superligakobiet.pl





