Początek spotkania zapowiadał wyrównaną rywalizację. Michał Bekisz otworzył wynik trafnym rzutem z dystansu, a gdy goście wyszli na prowadzenie, Dawid Petlak z karnego doprowadził do wyrównania 2:2 w trzeciej minucie. Gospodarze za wszelką cenę nie chcieli dopuścić do scenariusza z wcześniejszych meczów, w których rywal szybko budował bezpieczną przewagę.
Rywali nie udało się jednak powstrzymać. W 13. minucie, po skutecznym rzucie karnym Patryka Marciniaka, goście prowadzili już 8:4. Kolejne minuty były wyrównane, ale Piotrkowianin nie zdołał zniwelować straty. W 26. minucie, przy stanie 10:14, o przerwę poprosił Kim Rasmussen - i to przyniosło skutek, bo do szatni goście schodzili z ośmiobramkowym prowadzeniem 20:12.
Druga połowa w innym wydaniu
Po zmianie stron obraz gry uległ zmianie. Gospodarze zagrali ambitnie i nie pozwalali rywalom na dalsze powiększanie przewagi. W końcówce to ekipa z Ostrowa Wielkopolskiego zwolniła tempo, pilnując wypracowanego wcześniej wyniku. Piotrkowianin walczył jednak do ostatniego gwizdka i zdołał zmniejszyć rozmiary porażki.
Końcowy wynik 30:34 dał REBUD KPR Ostrovii trzecie zwycięstwo w sezonie, natomiast gospodarze pozostają z zerowym dorobkiem punktowym na dnie tabeli. Najlepszym zawodnikiem meczu wybrano Ivana Burzaka z drużyny gości.
Głosy po meczu
Trener Piotrkowianina Ivo Vavra powiedział po meczu: „Znów popełniliśmy głupie błędy w ważnych momentach, a w szczególności w końcówce pierwszej połowy. Po zmianie stron już trochę to lepiej wyglądało, ale nadal nie możemy być zadowoleni. Nadal musimy pracować ciężko na treningach, ustawiać taktykę, potrzebujemy też zmian w kadrze”.
Spotkanie podsumował doświadczony rozgrywający REBUD KPR Ostrovii Krzysztof Łyżwa: „Nie możemy tak grać, jak w ostatnim kwadransie. To mogło się tak skończyć, że z Piotrkowa mogliśmy wyjechać bez punktów. Do 45 minuty wszystko szło tak, jak powinno, ale później zupełnie przestaliśmy grać. A Piotrkowianin walczył dzielnie i walczył do samego końca. Tutaj zresztą zawsze się ciężko grało każdemu”.
Statystyki
Piotrkowianin - REBUD KPR Ostrovia 30:34 (12:20)
Piotrkowianin: Matlęga, Kot - Waśkiewicz, Szopa 3/2, Dudkowski, Mastalerz 7, Filipowicz 3, Wawrzyński 3, Bekisz 3, Petlak 3/1, Trójniak 1, Makowiejew 2, Jurczenia, Wroniszewski, Rutkowski 5.
Rzuty karne: 3/4 | Kary: 2 minuty (Jurczenia)
REBUD KPR: Valerio, Zimny - Urbaniak, Klopsteg 5, Łyżwa 1, Frankowski 2, Tilte 5, Marciniak 6/4, Misiejuk, Wojciechowski 1, Smolikau 3, Burzak 6, Chojnacki 1, Kałużny 4, Krok.
Rzuty karne: 4/5 | Kary: 8 minut (Smolikau x2, Burzak, Krok)
Źródło: orlen-superliga.pl





