Pierwszą bramkę w półfinałowym pojedynku zdobyła Romana Roszak, lecz elblążanki momentalnie wyrównały trafieniem ze skrzydła. W początkowych minutach świetnie między słupkami prezentowała się Maria Pętek, dzięki czemu po pięciu minutach na tablicy wyników widniał skromny rezultat 2:1 dla zespołu z Piotrkowa Trybunalskiego.
Błyskawiczny odskok niebiesko-czerwonych
Przełamanie nastąpiło po technicznym rzucie Natalii Pankowskiej - Piotrcovia objęła prowadzenie 4:2, a chwilę później, wykorzystując przewagę liczebną, Roszak trafiła do pustej bramki. Dobra dyspozycja Karoliny Sarneckiej w bramce pozwoliła gościom utrzymać kontrolę nad meczem. Kolejne trafienia Roszak i Patrycji Nogi dały rezultat 8:3, co skłoniło trenerkę Magdalenę Stanulewicz do wzięcia przerwy przy stanie 5:10 w 14. minucie.
Patrycja Królikowska powiększyła przewagę do 12:7, choć gospodarynie zdołały nieznacznie zmniejszyć dystans. Odpowiedzią były bramki Joanny Gadziny oraz Edyty Byzdry z dystansu (14:10). Ekipa Pasci skutecznie broniła i nie pozwalała Startowi na zbyt wiele. Na półtorej minuty przed przerwą Noga ustaliła wynik na 17:12, a tuż przed syreną piotrkowianki dorzuciły jeszcze jedną bramkę mimo gry w osłabieniu.
Kontrola nad wynikiem w drugiej połowie
Po zmianie stron Oliwia Domagalska i ponownie Noga zwiększyły przewagę do sześciu trafień. Start nie zamierzał się poddawać - Polina Masalova zmniejszyła straty do czterech bramek (19:15). Piotrcovia nie dopuszczała jednak do większego zagrożenia, utrzymując bezpieczną różnicę (21:17).
Oliwia Suliga obroniła rzut karny Roszak, a chwilę później świetną interwencją popisała się Pętek. Ta musiała jednak kapitulować po strzale Marceliny Polańskiej. W 45. minucie dzięki kolejnemu trafieniu Roszak gościnie prowadziły 25:20.
Finałowy akord
Kiedy różnica ponownie wzrosła do sześciu goli (27:21), Stanulewicz zdecydowała się na kolejny czas. Elblążanki zdołały zmniejszyć dystans i na dziesięć minut przed końcem przegrywały 24:28. Pankowska i Noga trafieniami przywróciły komfort piotrkowiankom, a na pięć minut przed końcową syreną na tablicy widniał wynik 31:25.
Gospodarynie nie miały już sił na odrobienie strat. Gabriela Haric ustaliła rezultat na 32:26 na minutę przed końcem, a na odpowiedź Startu zdołała jeszcze Klaudia Grabińska. Ostatecznie KRASOŃ MKS wygrał pewnie 32:27.
Wyróżnienie dla Nogi
Najlepszą zawodniczką spotkania została wybrana Patrycja Noga. - Cały zespół zagrał dobrze w obronie. Udało się zrealizować nasze założenia - dobra obrona, szybkie bramki z kontry i stąd taki wynik - podkreślała po meczu obrotowa piotrkowskiego zespołu.
Energa Start Elbląg - KRASOŃ MKS Piotrcovia 27:32 (13:17)
Źródło: superligakobiet.pl





